Wojciech Szczęsny poszedł w ślady Roberta Lewandowskiego, który w pojedynku z Borussią sięgnął po nagrodę dla piłkarza meczu. Polski bramkarz zdobył podobne wyróżnienie w konfrontacji z Leganés.
Szczęsny wyróżnił się zwłaszcza na początku pierwszej połowy, gdy w świetnym stylu wybronił strzał zawodnika gospodarzy, ratując zespół od straty gola, który mógłby ustawić całą rywalizację. 34-latek nie miał więcej parad, ale poprawnie rozgrywał piłkę (87% skuteczności) i umiejętnie wychodził z bramki, gdy zachodziła taka potrzeba. Dziś w Barcelonie brakowało bohaterów, ale na szczęście jej golkiper stanął na wysokości zadania.
Z kolei rozgłośnia RAC1 wybrała piłkarzem meczu Iñigo Martíneza. Szczęsny zajął drugą pozycję, a Raphinha - trzecią. Jak wyglądałoby Wasze podium?
Komentarze (29)