FC Barcelona wydarła zwycięstwo w wyjazdowym meczu z Leganés dzięki samobójczemu trafieniu. Pomimo niemrawej gry udało się zdobyć cenne trzy punkty i nałożyć presję na Real Madryt, który tymczasowi traci do lidera siedem punktów. Zapraszamy do zapoznania się z wypowiedziami pomeczowymi.
Eric García
- Trener już mówił jakie wyniki osiągali przeciwko drużynom z czołówki tabeli. W pierwszej połowie zagrażali nam z kontrataków, ale koniec końców liczą się trzy punkty.
- W pierwszym meczu ograli nas na Montjuïc. Wiedzieliśmy, że w przypadku zwycięstwa nałożymy presję na rywali.
- Takimi meczami wygrywa się ligę. Jesteśmy w dobrej dynamice i zwiększyliśmy naszą przewagę w tabeli.
- Mamy nadzieję, że Balde nie ma poważnej kontuzji. Wszyscy jesteśmy w dobrej formie, widzieliśmy to dzisiaj kiedy wszedł Gerard Martin. Teraz wszystkie spotkania są finałami, trzeba być skupionym.
Renato Tapia
- To przykre uczucie, mieliśmy dwie szanse w pierwszej połowie, Altimiry i Daniego Raby. W drugiej odsłonie okazję miał Diego García, a kończymy z pustymi rękami. Barcelona nie była tak przekonująca jak zazwyczaj. Skończyć takie spotkanie bez punktów to bardzo gorzkie uczucie.
- To okropne uczucie, daliśmy z siebie tysiąc procent, a skończyliśmy z niczym.
- Od teraz walczymy na śmierć i życie, ten klub na to zasługuje. Ktokolwiek myśli, że może tu przyjechać i grać ładnie myli się. Tu leje się krew.
Hansi Flick
- To był bardzo trudny mecz, wygrana jest dla nas ważna. Jestem dumny z tego, co robimy w ostatnich miesiącach.
- Z Erikiem jest wszystko okej, ale z Balde nie do końca. Czekamy na jutrzejsze badania.
- (o zbyt wysokiej trawie) Rozmawiałem z Laminem i mi o tym mówił, ale to nie ważne, mamy trzy punkty.
Komentarze (6)