Przypominamy zasady, którymi kierujemy się podczas wystawiania ocen, zawarte w regulaminie oceniania zawodników. Pamiętajcie, że jeśli macie jakiekolwiek wątpliwości lub uwagi związane z artykułem i zamierzacie zadać pytanie w komentarzu, zajrzyjcie uprzednio do działu FAQ – bardzo możliwe, że znajdziecie tam gotową odpowiedź. Życzymy owocnego zapoznawania się z tekstem oraz zachęcamy do pozostawiania komentarzy.
Oceniający: Adam Krawczyk, Karol Chowański (ocena arbitra)
Ocena trenera: Hansi Flick - 7.0
Wielkie brawa dla trenera za mecz i sezon, który zmierza po ligową koronę. Poukładał drużynę, jasno nakierował ją na promowaną przez siebie koncepcję i sposób gry. Zwycięstwo z Realem – wbrew okolicznościom (zmęczenie nagromadzeniem spotkań, dołek psychiczny po Interze i fatalne sędziowanie). Flick zaszczepił w drużynie wiarę w zwycięstwo w każdym momencie spotkania i walkę do ostatniej minuty. Do tego zespół został tak wytrenowany, że po ciężkich bojach z Interem w końcówce meczu nie było widać zmęczenia.
Taktyka, którą zaserwował nam Flick na mecz z Realem, jest znana od miesięcy – wysoko ustawiona linia obrony z pressingiem całej drużyny na połowie rywala. Skrzydłowi grają bardzo szeroko, chyba że boczni obrońcy wchodzą w rolę wahadłowych – wtedy skrzydłowi schodzą do półprzestrzeni, zbiegając w stronę pola karnego. Kluczem na Real znów okazały się pressing, kontrpressing, kontrola środka pola oraz ruchliwość i wymienność pozycji trójki atakujących.
Były oczywiście minusy. Znów powtórzyła się sytuacja znana z meczów z Atlético, Interem czy nawet wcześniejszym spotkaniem z Realem – Barcelona traci kontrolę nad meczem w pierwszym i ostatnim kwadransie. Zbyt dużo przestrzeni, niezaasekurowanych stref, za duże odległości między formacjami. Gdyby nie młodzik z Realu, który nie wykorzystał świetnej okazji, mecz mógłby zakończyć się remisem. Na plus – odpowiednie zmiany, które wniosły większą jakość w obronie.
Ocena arbitra: Alejandro Hernández Hernández - 1,0
Komitet sędziowski: Wyspy Kanaryjskie, Las Palmas (Comité de Árbitros de Las Palmas)
Sędzia RFEF od: 2004, sędzia Primera División od: 2012, ur. 10.11.1982 w Arrecife
Liczba poważnych błędów sędziego wybiła poza skalę i skłoniła Archivo VAR do przyznania mu noty 0. Większość złych decyzji faworyzowała Real Madryt.
Listę pomyłek otwiera drugi gol "Królewskich". Należało go unieważnić przez faul na Lamine Yamalu we wstępnej fazie akcji. Przed golem na 2:2 kierujący meczem przegapił zagranie ręką De Jonga. W 36. minucie niesłusznie ocenił faul Tchouaméniego na Ferranie. Gracz Realu powinien opuścić boisko za nieprzepisowe odebranie bezpośredniej okazji bramkowej (tzw. DOGSO). Anulowanie rzutu karnego przed przerwą stanowiło właściwy wybór Hernándeza, podobnie jak przyznanie "jedenastki" w 3. minucie gry. Interwencja Cubarsíego wykluczyła pozycję spaloną gracza Realu.
Po przerwie 42-letni sędzia odmówił przyznania rzutu karnego Barcelonie, mimo spełnienia kryteriów nielegalnego zagrania ręką Tchouaméniego. Francuz zablokował strzał w światło bramki, a ułożeniem ręki zauważalnie poszerzył swoją sylwetkę. Mimo zobaczenia powtórek na ekranie VAR, arbiter podjął błędną decyzję. Jego konto obciąża też unieważnienie bramki Fermína. Przypadkowość zagrania oraz przejęcie kontroli nad piłką przez Valverde czynią tę akcję legalną w świetle obecnych przepisów.
Długą listę błędów arbitra w niedzielne popołudnie zakończę dwoma akcjami kwalifikującymi się na żółte kartki. Jedną powinien w 26. minucie otrzymać Raúl Asencio (wślizg na wychodzącym na pozycję Ferranie), a drugą - Lucas Vázquez (45+4.), który mocno nastąpił na Raphinhę.
Ocena arbitra w serwisie Archivo VAR: 0
Komentarze (56)