Pep Guardiola doskonale zdawał sobie z tego sprawę, że będzie pytany o Lamine Yamala, gdy pojawił się na konferencji prasowej przed turniejem Legends Trophy. Trener Manchesteru City chwalił go przede wszystkim za sposób gry w wieku zaledwie 17 lat.
Pep Guardiola unikał porównań z Leo Messim i jego zmianą ze skrzydłowego na napastnika. – Myślę, że może to zrobić, ale na skrzydle jest niesamowity. Musi obrać własną drogę i zobaczymy, czy można go porównać z największymi – mówił.
Trener Manchesteru City widzi w nim kandydata do Złotej Piłki. – Dembélé wygrał już wszystko. Fakt, że może być nominowany w wieku 17 lat, to coś wielkiego, ale zobaczymy – podkreślał. Zażartował również, że kontrakt, który Barça podpisała z nim do 2031 roku, może zagwarantować mu bogactwo w tak młodym wieku. – Będzie mógł kupić ładny dom. Jeśli tyle płacą, to dlatego, że generuje przychody. Jestem pewien, że otaczają go odpowiedni ludzie. Messi też był konkurencyjnym zwierzęciem. Jeśli kluby im płacą, to dlatego, że na to zasługują – dodał.
– Jestem zaskoczony, że City nie jest nim zainteresowane. Czy jest najlepszy na świecie? Nie wiem, jest bardzo dobry, przeciwko Interowi był decydującym graczem, wszyscy podawali mu piłkę. Jestem zaskoczony, że w wieku 17 lat robi takie rzeczy. Najlepszym miejscem dla niego jest Barça. Jako Culé cieszę się z jego roku i z tego, że może być w Barçy przez wiele lat – mówił trener.
Pep Guardiola pogratulował FC Barcelonie sezonu, a Luisowi Enrique zwycięstwa 5:0 w Lidze Mistrzów nad Interem. Wypowiedział się także na temat Joana Garcíi, bramkarza Espanyolu, który może trafić do drużyny Flicka. – Wszystko wskazuje na to, że będzie bramkarzem światowej klasy. Czy jesteśmy zainteresowani, czy nie, zobaczymy. Co roku City łączone jest z setkami transferów – mówił.
Komentarze (2)