Transfer Nico Williamsa w ubiegłym roku upadł w dużej mierze przez to, że Barcelona nie była w stanie zapewnić piłkarzowi gwarancji rejestracji w zespole. Według José Felixa Díaza z Marki 22-latek również teraz ma podobne oczekiwania.
Zgodnie z informacjami dziennikarza madryckiej gazety Nico chce grać w barwach Blaugrany, co miał już przekazać Athleticowi, ale jednocześnie oczekuje, że Barça upewni go co do możliwości rejestracji w pierwszym zespole. Skrzydłowy chce mieć pewność, że będzie mógł zostać zgłoszony do rozgrywek. Dlatego oczekuje gwarancji w tym zakresie ze strony klubu, podobnie jak w poprzednim sezonie.
Według José Felixa Díaza Nico nie chce przeżywać takiej sytuacji, jaka miała miejsce w przypadku Daniego Olmo. Reprezentant Hiszpanii został wykupiony, ale później, zarówno latem, jak i zimą, były ogromne problemy z jego rejestracją. Gdyby nie kontuzja Andreasa Christensena i sprzedaż klubowych aktywów być może w ogóle nie udałoby się zgłosić zawodnika do rozgrywek. Dla Olmo były to bardzo trudne chwile na poziomie osobistym i dla Nico to jasne, że nie chce doświadczyć czegoś takiego.
Jednocześnie nie ma wątpliwości, że wszystko między piłkarzem Athleticu i Barceloną jest już uzgodnione, a strony chcą ze sobą współpracować. Z kolei sama Barça zapewnia słowami prezydenta Joana Laporty, że nie będzie problemu z opłaceniem klauzuli odejścia. Jednak wykonanie transferu to jedno, natomiast rejestracja gracza to druga kwestia. Według ASa Blaugranie nadal brakuje do tego kilkudziesięciu milionów. Skoro strony doszły do porozumienia, to wydaje się, że tylko temat gwarancji może jeszcze spowalniać operację, jeśli rzeczywiście nie zostanie ona zrealizowana 1 lub 2 lipca. Nico zależy na tym, aby zmienić klub przed 9 lipca, kiedy to Athletic rozpoczyna presezon.
Komentarze (16)