Jeżeli Pedri jest mózgiem Barcelony to jej sercem musi być Gavi. 20-latek wszedł do drużyny w sezonie 2021/22 i od tamtego momentu aż do kontuzji więzadeł był kluczowym zawodnikiem w kadrze. Długo łapał właściwy rytm, ale wydaje się że wreszcie go odnalazł i będzie w pełni gotowy na nadchodzący sezon.
Hiszpanowi można zarzucić agresywną grę, często nie wybiera optymalnych rozwiązań i nie posyła podań w stylu Pedriego, Casadó czy Frenkiego de Jonga. Ma jednak takie cechy, których brakuje innym pomocnikom Barçy. Pomimo tego, że Gavi nie imponuje wzrostem i muskulaturą, to jest zawodnikiem nadzwyczaj wybieganym i walecznym, który może uprzykrzyć przeciwnikowi rozgrywanie piłki, nałożyć na niego presję i wprowadzić chaos w jego szeregi.
Gavi jako kluczowy element układanki Luisa Enrique grał w kadrze podczas kwalifikacji do Mistrzostw Europy. W spotkaniu z Gruzją przydarzyła mu się najgorsza kontuzja jaka może spotkać piłkarza - zerwanie więzadeł. Pomocnik spędził poza boiskiem 11 miesięcy, a po powrocie nie mógł z miejsca wejść do wyjściowego składu. Hansi Flick miał już ustaloną hierarchię, a poza tym nikt nie wraca po rocznej absencji prezentując wysoką formę. Kiedy pomocnik dostał swoje szanse można powiedzieć, że wyglądał poprawnie, ale ewidentnie brakowało mu rytmu i widać było długi rozbrat z piłką.
Presezon w Azji wydaje się być kluczowym punktem dla odzyskania najlepszej wersji Gaviego: trzy strzelone gole i typowa dla niego agresja boiskowa przysłoniły sytuacje, kiedy czasem gubił się w środku pola. "Wyjeżdżamy z bardzo dobrymi wrażeniami z presezonu, dobrze to wpłynie na przyszły sezon, mamy nadzieję, że będziemy utrzymywać ten rytm. Czuję się bardzo dobrze, mam nadzieję, że będę to kontynuował i pomogę zespołowi tak bardzo, jak to możliwe" - mówił Hiszpan po meczu.
Miejmy nadzieję, że odzyskaliśmy Gaviego na dobre i będzie on w stanie zaprezentować swoje najlepsze atuty również w spotkaniach z najsilniejszymi europejskimi rywalami. Jego przypadek może też stanowić pewną wskazówkę co do powrotu Marca Bernala - chociaż w teorii osiemnastolatek będzie gotowy do gry w lidze, to trzeba wziąć pod uwagę poważną kontuzję, którą przeszedł i nie należy oczekiwać, że z miejsca zacznie błyszczeć.
Komentarze (26)