Fermín López jest prawdziwym katem Valencii: 6 goli i 2 asysty w 4 meczach. Dziś pokazał nie tylko, że Nietoperze to jego ulubiony rywal, ale również, że zapomniał o zawirowaniach z ostatnich dni okienka.
Fermín López: Na początku było to trudne spotkanie, tablica wyników pokazuje, na jakim poziomie zagraliśmy.
- Dobrze rozumiem się z Ferranem, dał mi dzisiaj asystę i mogłem w ten sposób pomóc drużynie.
- Przekaz jest taki sam jak w zeszłym roku, idziemy dalej z intensywnością i skromnością. To dobra droga i będziemy ją kontynuować.
- Nigdy nie wątpiłem w swoją obecność tutaj. Zawsze chciałem tu być i walczyłem o to przez wiele lat. Zawsze są jakieś plotki, to część świata piłki, ja jestem spokojny i bardzo szczęśliwy, że mogę tu być.
Komentarze (8)