Po końcowym gwizdku emocje związane ze spotkaniem jeszcze nie opadły. Ferran Torres skrytykował styl gry Getafe, a José Bordalas również nie gryzł się w język przypominając, że prowadzoną przez niego ekipę od Barcelony oddziela przede wszystkim finansowa przepaść.
"Różnica w stylu to miliard euro. To trudne, oni mają po dwóch klasowych graczy na każdej pozycji. Mogą zamieszać, szukać przestrzeni, mogą grać tak jak chcą w dowolnym ustawieniu. W tym roku jesteśmy mocno ograniczeni, robimy co możemy" - mówił trener Getafe odnosząc się do trudnej sytuacji finansowej swojego klubu.
"Czuję się dobrze, przegraliśmy mecz, o którym wiedzieliśmy, że będzie jednym z najtrudniejszych z powodu poziomu rywala i jego obecnej formy. Byli dużo lepsi, porażka w takim spotkaniu to coś normalnego. Zazwyczaj zagrania takie jak to Raphinhi kończą się żółtą kartką" - dodał Bordalas, z jednej strony doceniając Barçę, a z drugiej szukając usprawiedliwienia dla słabego wyniku.
Komentarze (45)