Po wczorajszym meczu z PSG przegranym przez Barcelonę 1:2, Ferran Torres rozmawiał z dziennikarzami na murawie, gdzie obecny był również były zawodnik Barçy, David Villa. Były i obecny piłkarz wymienili się koszulkami.
David Villa przekazał Ferranowi i Pedriemu swoje trykoty z finału Mistrzostw Świata w RPA, które odbyły się w 2010 roku. – Mając syna, który jest fanem piłki nożnej, nie masz wyboru, powiedziałem Ferranowi. Byłem mu winien tę koszulkę, ponieważ jakiś czas temu dał mi swoją z Barçy dla mojego syna, więc poprosiłem Ferrana o koszulkę Pedriego i dostał ode mnie dwie, jedną dla siebie, a drugą dla Pedriego – powiedział Villa.
– W dniu finału mistrzostw świata podarowano nam mnóstwo takich koszulek. Ferran dał mi swoją koszulkę już w zeszłym sezonie. Teraz także koszulkę Pedriego, która jest dla mojego syna Luki – dodał były zawodnik Barçy.
– Bardzo się cieszę z sukcesu Ferrana. Zawsze publicznie mówił, że byłem dla niego wzorem do naśladowania i naprawdę napawa mnie to dumą. Dorastał w Valencii, klubie, który darzę ogromną sympatią, potem przeszedł przez Manchester City i trafił tutaj, do Barçy, którą również bardzo lubię. Bardzo cieszę się z wszystkich bramek, które strzela w reprezentacji. Jeszcze trochę i pokona mnie w klasyfikacji, ale nadal jest trochę daleko. Trzeba szukać wyzwań. Ma bardzo dobrą passę i mam nadzieję, że tak będzie, bardzo bym tego chciał. Zawsze powtarzałem, że pewnego dnia ktoś mnie prześcignie i może to być ktoś taki jak Ferran, który nie tylko jest spektakularnym piłkarzem, ale także świetnym facetem. Mam nadzieję, że uda mu się strzelić wiele bramek i prześcignąć mnie, a ja zostanę numerem dwa, co nie byłoby takie złe – podsumował David Villa.
Komentarze (4)