Przyszłość Roberta Lewandowskiego nie jest do końca jasna, lecz wiele wskazuje na to, że może to być jego ostatni sezon w Barcelonie. Skłania to klub do poszukiwań młodego środkowego napastnika, który z czasem mógłby wejść w jego miejsce, zaoferować jakość i zostać naturalnym następcą. Niestety, ograniczone środki finansowe i niewielka liczba dostępnych opcji mogą sprawić, że Barça ponownie zwróci wzrok w stronę La Masii. Czy akademia Blaugrany ma dziś zawodnika, który mógłby w przyszłości przejąć rolę Polaka?
Víctor Barberà (rocznik 2004): był jednym z najbardziej cenionych napastników w La Masii. Świetnie odnajduje się w grze na jeden kontakt, imponuje wykończeniem i skutecznością, co potwierdził w Młodzieżowej Lidze Mistrzów. Wiązano z nim duże nadzieje, gdy jednak zdecydował się odejść, a jego kariera na chwilę wyhamowała. Wrócił do Barcelony rok później i po okresie kontuzji znów imponuje formą – w sześciu pierwszych meczach sezonu rezerw strzelił pięć goli i zaliczył asystę. Dziś wydaje się najlepszym kandydatem, jeśli Hansi Flick chciałby przetestować kogoś z młodzieży. Barberà wyróżnia się zdecydowaniem, potrafi wykańczać akcje obiema nogami i głową, a także dobrze gra tyłem do bramki.
Óscar Gistau (rocznik 2008): bez wątpienia najbardziej utalentowany środkowy napastnik w strukturach Barcelony. Dysponuje świetnymi warunkami fizycznymi, doskonałym wykończeniem, potrafi odnaleźć się w polu karnym i uczestniczyć w grze kombinacyjnej. Jest kreatywny, dobrze wyszkolony technicznie i coraz bardziej kompletny. Niestety, jego największym problemem pozostaje zdrowie. Obecnie przechodzi rehabilitację po operacji łąkotki i do gry wróci dopiero na początku przyszłego roku. W poprzednich sezonach tracił łącznie ponad 300 dni z powodu urazów mięśniowych. Miejmy nadzieję, że tym razem klub odpowiednio zadba o jego przygotowanie fizyczne, bo jeśli zdrowie dopisze, potencjał Gistau jest ogromny.
Roberto Tomás (rocznik 2009): jedno z bardziej interesujących nazwisk młodego pokolenia w La Masii. Choć potrafi grać jako środkowy napastnik, zdecydowanie bliżej mu do dziesiątki lub fałszywej dziewiątki niż klasycznego egzekutora. Roberto wyróżnia się kreatywnością, wejściem z drugiej linii, techniką i łatwością w rozegraniu. W stylu gry przypomina raczej kogoś w stylu Fermína Lópeza niż typowego „killer’a” w polu karnym.
Ismael Ziani (2009), Adrián Guerrero (2009) i Genís Clua (2009) to kolejne obiecujące nazwiska, które mogą w przyszłości włączyć się do walki o wyższy poziom rywalizacji, jednak na razie ich rozwój wymaga czasu i cierpliwości.
La Masia wciąż produkuje utalentowanych napastników, lecz obecnie żaden z nich nie jest jeszcze na tyle gotowy, by realnie myśleć o zastąpieniu Roberta Lewandowskiego. Barberà, Gistau i Tomás mają potencjał, ale wciąż są bardziej obietnicą jutra niż odpowiedzią na potrzeby dzisiejszej Barcelony.
Komentarze (21)