Deco podczas zgromadzenia socios przedstawił szeroki obraz pracy pionu sportowego: podkreślił codzienny wysiłek za kulisami, obronił kierunek obrany po ubiegłorocznych sukcesach oraz wyjaśnił logikę odejść, przedłużeń umów i transferów. Przekonywał, że obecny projekt sportowy nie jest dziełem przypadku, lecz świadomej, rozłożonej w czasie strategii budowania kadry na dziś i na przyszłość.
Deco: Dobry wieczór wszystkim. Dla mnie to zaszczyt mówić tu znów, chyba po raz trzeci, o sprawach sportowych i spróbować wyjaśnić socios to, co robimy na co dzień — całą pracę, jaka stoi za kulisami, wysiłek, który tam wykonujemy; nic nie dzieje się przypadkiem. Wiem, że jest dużo hałasu, dużo prasy, a to generuje wątpliwości i niepewność, ale my trzymamy się tego, czego szukamy, czego chcemy i dokąd chcemy zmierzać.
Nie tyle chcę mówić o strukturze czy o tym "co" robimy, ale powiedzieć, że na co dzień bardzo ciężko pracujemy dla Barcelony, chcemy budować coś stabilnego w teraźniejszości i przyszłości. Decyzje są podejmowane po to, by klub mógł rywalizować na najwyższym poziomie. Nasza idea była taka, by odzyskać, skonsolidować i zaplanować przyszłość — i to robimy każdego dnia. Poprzedni sezon nie był przypadkiem — sukces nie przyszedł tylko dlatego, że zmieniliśmy trenera albo że zostawiliśmy tych samych piłkarzy. To efekt codziennej pracy.
W tym sezonie od początku mieliśmy jasność, dokąd chcemy iść. Wiem, że rynek transferowy jest zawsze trudny — pojawiają się nazwiska, odejścia, wejścia, sprzeczne informacje — ale my trzymamy się planu od pierwszego dnia. Ogromnie ważna jest dla nas praca w La Masii — z Alexanco, ale i innymi ludźmi — młodzieżowy futbol jest w dobrych rękach i jesteśmy zadowoleni. W pionie sportowym i w Komisji Sportowej codziennie rozmawiamy i dyskutujemy, by dojść do najlepszych decyzji dla klubu.
Po sezonie pełnym sukcesów wiedzieliśmy, że ważniejsze niż kupowanie jest zatrzymanie tego, co mamy. Wielu piłkarzy wchodziło w ostatni rok kontraktu — kluczowych nie tylko na teraz, ale i na przyszłość. To nie jest obowiązek związany tylko z tym, że my tu dziś jesteśmy; to odpowiedzialność za przyszłość klubu.
Praca nie zaczęła się w czerwcu. Zaczęła się od analizy tego, co mamy w klubie — to najważniejsze. W La Masii nic nie dzieje się "samo z siebie": to efekt identyfikacji talentu, pracy nad rozwojem, właściwych decyzji. Debiut w Barcelonie — jak u Toniego — to jedna z najważniejszych rzeczy w życiu piłkarza i musimy pomagać, by ci zawodnicy nie tylko debiutowali, ale zostawali i stawali się ważni. Staramy się trzymać stopy na ziemi — wiemy, co zrobiliśmy w tamtym sezonie, ale chcemy robić więcej. Ten zespół ma przed sobą przyszłość — dlatego nasza polityka opiera się w dużej mierze na przedłużeniach i utrzymaniu tego, co mamy.
W strukturze sportowej nie zaszło wiele zmian — dołączył João Amaral jako skaut, Paulo Araujo odszedł, w jego miejsce wszedł João.
Odejścia
ANSU FATI
Wierzymy w niego bardzo. W poprzednim sezonie z różnych powodów — nie tylko sportowych — miał kontuzje, dlatego zdecydowaliśmy o jego wypożyczeniu.
HÉCTOR FORT
To piłkarz, w którego bardzo wierzymy. Jest bardzo młody, ale potrzebuje minut i doświadczenia — stąd wypożyczenie.
IÑAKI PEÑA
Mając czterech bramkarzy, jeden musiał odejść, by grać. Iñaki jest młody i mamy do niego duże zaufanie — podobnie jak do Andera [Astralagi].
LENGLET
Był już wypożyczony — ostatecznie go sprzedaliśmy.
VÍTOR ROQUE
Przyszedł w trudnym momencie klubu, miał mało okazji. Był wypożyczony do Betisu, ostatecznie sprzedaliśmy go do Palmeiras.
PAU VÍCTOR
Piłkarz młody, kupiony za ok. 1–2 mln. W zeszłym sezonie bardzo w niego wierzyliśmy, ale ostatecznie nie miał tylu minut. Przy przyjściu Rashforda byłoby o nie jeszcze trudniej — zdecydowaliśmy o sprzedaży.
PABLO TORRE
Podobna sytuacja — wierzymy w niego, wciąż mamy możliwość odkupu, ale z powodu braku minut sprzedaliśmy.
JAN VIRGILI
Radzi sobie świetnie w Mallorce. Młody, z potencjałem — nie chciał zostać w dynamice rezerw, uszanowaliśmy decyzję. Sprzedaliśmy, zostawiając opcję powrotu. Śledzimy jego rozwój.
ÁLEX VALLE
Był wypożyczony. Na bokach mamy Balde i Gérarda, a do tego Jofre — młodego z dużym potencjałem. Sprzedaż Álexa nie szkodzi strukturze, pozycja jest zabezpieczona.
NOAH DARVICH
Noah przyszedł do Barcelony w bardzo młodym wieku. Na tej pozycji mamy wielu graczy o wysokiej jakości, wielu młodych na bardzo wysokim poziomie. Ostatecznie nie miał tylu szans i zdecydowaliśmy się na jego odejście — transfer do klubu z Niemiec. Jak mówiłem wcześniej, wszystkie takie decyzje mają sens i stoją za nimi konkretne argumenty.
SERGIO DOMÍNGUEZ
To kolejny młody zawodnik. Sprzedaliśmy go z zachowaniem procentu od przyszłej sprzedaży oraz możliwością odkupu. Odszedł do Dinama Zagrzeb. Mieliśmy wielu środkowych obrońców. To piłkarz, który zadebiutował u nas w poprzednim sezonie, bardzo w niego wierzymy, ale w minionym sezonie miałby duże trudności z minutami, a Barça Atlètic był już dla niego zbyt małym wyzwaniem. Musieliśmy go sprzedać, aby mógł dalej się rozwijać.
ORIOL ROMEU
Zakończenie kontraktu.
ÍÑIGO MARTÍNEZ
Wokół tego jest dużo szumu i ocen. Często, kiedy podejmujemy decyzje, ludzie ich nie rozumieją — głównie dlatego, że nie znają kontekstu. Wyjaśnię: nie zakładaliśmy odejścia Íñigo. Zagrał świetny sezon, był ważny. Właśnie przedłużyliśmy z nim kontrakt o rok. Uzgodniliśmy przy tej okazji — ze względu na jego wiek i sytuację życiową — że jeśli pojawi się dla niego osobista okazja, umożliwiająca mu zmianę, uszanujemy to. Tak się stało.
Íñigo poinformował trenera, że ma ofertę, która w wieku 35 lat bardzo zmienia jego życie. To nas zaskoczyło, ale w Barcelonie musimy być wierni nie tylko papierowi, ale także słowu. Daliśmy Íñigo słowo — przy przedłużeniu — że jeśli taka sytuacja zajdzie, uszanujemy jego wolę i pozwolimy odejść.
To nie jest tylko zapis w kontrakcie — Barça jest czymś więcej. Mieliśmy obowiązek pozwolić odejść komuś, kto nam pomógł, kogo szanujemy. Decyzje trzeba podejmować świadomie — najważniejsze jest, że jesteśmy Barceloną i musimy dotrzymywać tego, co ustalimy — czy to na papierze, czy słownie.
Przedłużenia kontratków
FERMÍN
Przedłużyliśmy kontrakt z Fermínem — wszyscy wiecie, że to nie tylko świetny zawodnik, ale też bardzo młody, piłkarz teraźniejszości i przyszłości, ma dopiero 21 lat.
PEDRI
Przedłużyliśmy umowę z Pedrim, który wchodził w ostatni rok kontraktu.
GAVI
Odnowiliśmy kontrakt Gaviemu — wydaje się, jakby był tu od lat, a on nadal ma tylko 21 lat. Teraz cierpi z powodu kontuzji, ale nie mam wątpliwości, że będzie punktem odniesienia dla Barcelony w kolejnych latach.
ARAUJO
Przedłużyliśmy też kontrakt Araujo — w momencie, kiedy miał opcję odejścia. Postawiliśmy na jego pozostanie i odnowienie, również wchodził w ostatni rok kontraktu.
PAU CUBARSI
Udało nam się przedłużyć umowę Pau Cubarsíego. Nie trzeba go przedstawiać — wiemy, jakim jest zawodnikiem i jakim może się stać. To piłkarz na dziś i na przyszłość, który zostanie tu na lata.
GERARD MARTÍN
Gerard Martín — młody, przyszedł z Cornelii. Dwa sezony temu w Barçy Atlètic dał nam bardzo dużo. Buduje swoją pozycję jako ważny zawodnik sportowo.
LAMINE YAMAL
Przedłużenie Lamine Yamala to coś, co trzeba świętować. Nie tylko ze względu na jego poziom — dla mnie to zawodnik, który może stać się punktem odniesienia dla Barcelony i dla światowego futbolu w nadchodzących latach. Dlatego mówimy, że "transfery" tego lata to właśnie odnowienia — bo w klubie wiemy, jaką mają wartość sportową.
RAPHINHA
Przedłużyliśmy Raphinhę, bo wciela w życie wszystko to, czym jest Barça — styl, intensywność, ducha drużyny i wagę, jaką ma w zespole.
SZCZĘSNY
Przedłużyliśmy też kontrakt ze Szczęsnym — za to, co dał nam w poprzednim sezonie, oraz za jego wpływ na szatnię i codzienną dynamikę zespołu. Dlatego został na kolejny rok z opcją.
BERNAL
To przykład tego, jak działamy. Przedłużyliśmy Bernala, gdy był kontuzjowany — to jasny sygnał, że wiemy, dokąd zmierzamy i czego chcemy dla teraźniejszości i przyszłości klubu. Nie robimy tego "bo złapał kontuzję", tylko dlatego, że znamy jego potencjał, wiemy, co może dać Barcelonie w kolejnych latach — niezależnie od tego, że będzie 12 miesięcy wracał do zdrowia.
KOUNDÉ
Odnowiliśmy kontrakt Koundé — wchodził w ostatnie lata kontraktu, a uważamy, że jest kluczowy dla projektu na kolejne sezony.
FRENKIE DE JONG
Tak samo z Frenkiem de Jongiem — dlatego odnowiliśmy jego umowę.
TRANSFERY DO KLUBU
RASHFORD
Mieliśmy całkowitą jasność, czego potrzebuje drużyna. Potrzebowaliśmy zawodnika o profilu Rashforda — który może grać na lewej stronie, na środku, a nawet po prawej stronie. Potrzebowaliśmy takiego piłkarza, bo w zeszłym sezonie zbyt dużo opieraliśmy na Raphinhi i Laminie. Ten profil był dla nas kluczowy. Udało nam się sprowadzić zawodnika światowego poziomu na wypożyczenie z opcją wykupu — i już teraz bardzo nam pomaga.
JOAN GARCÍA / BRAMKARZE
Mamy, moim zdaniem, bramkarzy na światowym poziomie. Mamy bramkarza referencyjnego — Ter Stegena — który jest kontuzjowany. Od jego urazu zaczęliśmy obserwować młodych bramkarzy mogących być teraźniejszością lub przyszłością. Kontuzja Marca w zeszłym sezonie sprawiła, że musieliśmy przyspieszyć nasze działania — inaczej zapewne dopiero w tym sezonie zajmowalibyśmy się bramką. To uruchomiło alarm, musieliśmy być bardziej czujni.
Joana Garcíę obserwowaliśmy już od dwóch lat. Nie lubię mówić o "okazjach rynkowych" — bardziej chodzi o to, że w odpowiednim momencie jego wola przyjścia do Barcelony była kluczowa. Przychodzi z klubu rywalizującego w tym samym mieście — decyzja wymagająca wielkiej osobowości. Czekaliśmy do końca sezonu, bo wiedzieliśmy, że ma klauzulę. Zrobiliśmy to w sposób najbardziej właściwy i poważny. I jesteśmy zadowoleni, że Joan jest z nami.
ROONY BARDGHJI
Roony to profil skrzydłowego na prawą stronę, lewonożny, z dużą jakością. Chcieliśmy zawodnika o takiej charakterystyce. Wiemy, że w La Masii mamy piłkarzy o podobnych cechach, ale uważaliśmy, że Roony jest krok dalej — dlatego podjęliśmy taką decyzję.
Wiem, że z zewnątrz można myśleć, że "zrobiliśmy mało transferów", ale my tak nie uważamy. Jesteśmy zadowoleni, bo sprowadziliśmy zawodników kluczowych dla tego roku i dla projektu na kolejne lata. A jeśli chodzi o La Masię — mamy jeszcze wielu piłkarzy, bo jest tam ogromny potencjał.
La Masia
Mamy wielu kolejnych zawodników, bo w futbolu młodzieżowym jest ogromny talent. Musimy o nich dbać, bo zaczyna pojawiać się pewna nerwowość — to normalne, bo nie wszyscy dostaną szanse od razu. Trzeba pomagać im w zachowaniu spokoju, oprócz samego talentu.
Mamy Diego Kochena — od dwóch lat z nami na bramce.
Mamy Guille Fernándeza — rozgrywał świetny presezon, doznał kontuzji.
Mamy Jofre — lewy obrońca o dużej jakości i talencie, przyszłość klubu.
Mamy Pedro (Dro) — młody z dużym talentem i jakością, już w tym sezonie zadebiutował.
Mamy Toniego, który zadebiutował wczoraj [w LaLidze] — myślę, że dopiero przetwarza, co się wydarzyło.
To są ci młodzi, którzy są już w dynamice pierwszej drużyny. Są też inni, którzy trenują z zespołem na co dzień — cały czas obserwujemy, by dawać im szanse.
Sztab i trener
Zdecydowaliśmy też o przedłużeniu kontraktu trenera. Miał tylko rok umowy, a chcieliśmy dać stabilność projektowi opartego na Hansim. Przedłużyliśmy również jego sztab: Marcus [Sorg], Tapalović, Heiko [Westermann], Julio Tous, Pepe Conde, Maldonado. Utrzymaliśmy większość ludzi, którzy dziś pracują i wykonują świetną robotę.
Struktura wiekowa
W 2021 roku Barça miała większość kluczowych piłkarzy powyżej 31 lat i poniżej 20 — w takich warunkach nie da się rywalizować na najwyższym poziomie. Dziś znaleźliśmy równowagę: mamy młodych, ale też fundamentalnych graczy w wieku pełnej dojrzałości — Raphinha, Koundé, Frenkie de Jong, Araújo, Ferran. Mamy zespół zbalansowany pod względem wieku, a to klucz do rywalizacji na najwyższym poziomie.
Wartość rynkowa
Wartość rynkowa drużyny według Transfermarkt wynosi dziś 1,11 mld euro. To o 350 mln więcej niż w sezonie 2021/22 i o 150 mln więcej niż rok temu. To oznacza, że wróciliśmy do rywalizacji na najwyższym poziomie. Nie chcemy sprzedawać żadnego kluczowego zawodnika — ale fakt, że są wysoko wyceniani, dowodzi naszej siły i powrotu do grona największych.
Komentarze (29)