Lamine Yamal odebrał z rąk dyrektora Marki nagrodę Alfredo Di Stéfano dla najlepszego piłkarza sezonu 2024/25. Skrzydłowy Barcelony dołożył tym samym kolejne trofeum indywidualne do okazałej już kolekcji, nie zapomina jednak o tym, że są one efektem pracy całego zespołu. Na pytanie, jaki tytuł drużynowy najbardziej chciałby wygrać, 18-latek odpowiada: ''Wszystkie''.
- Wszystkie nagrody indywidualne świadczą o tym, że to był wspaniały sezon dla zespołu. Dla mnie to wielkie szczęście i duma. To coś świetnego, gromadzić takie wyróżnienia w moim wieku. Nadal będę pracował i walczył, by osiągać takie rzeczy - przyznał Lamine.
- LaLiga, Liga Mistrzów, mistrzostwo świata czy Złota Piłka? Chcę wszystkiego. Mam nadzieję, że uda się zdobyć wszystko. Dopóki możemy o to grać, jest to możliwe.
Lamine Yamal odniósł się również do powrotu na Camp Nou. FC Barcelona podejmie jutro na swoim stadionie Athletic: - Kibice znaczą dla nas bardzo dużo. Graliśmy na stadionie, który nie był nasz. Montjuïc był w porządku, ale nie było tam ogromnego wsparcia, nie było to miejsce, jakiego chcieliśmy. Camp Nou takim będzie, to duże wzmocnienie na resztę sezonu.
Komentarze (6)