„Dwie twarze Lewandowskiego”

Krystian Cichocki

28 listopada 2025, 13:50

Marca

67 komentarzy

Fot. Getty Images

Echa wtorkowego meczu z Chelsea nie milkną. Dziennikarze prześcigają się w poszukiwaniach winnych porażki 0:3 na Stamford Bridge. Luis F. Rojo (Marca) pisze, że jednym z powodów był brak Roberta Lewandowskiego, który „prawie nie brał udziału w grze”, a „jego słaba gra była kluczowym czynnikiem”, że Barça nie zdobyła nawet bramki. Poniżej tłumaczenie artykułu.

„Jednym z graczy, którego najmniej widywano na Stamford Bridge, był Robert Lewandowski. Polak prawie nie brał udziału w grze. Był cały czas ściśle kryty przez środkowych obrońców Chelsea i nie miał żadnej wyraźnej okazji do zdobycia bramki w ciągu minut, które spędził na boisku, ponieważ w drugiej połowie został zmieniony. Jego słaba gra była kluczowym czynnikiem, który sprawił, że Barcelona po raz pierwszy od czasu objęcia stanowiska przez Flicka nie zdobyła bramki w rozgrywkach europejskich.

Nie jest to nic nowego w Lidze Mistrzów. Lewandowski ma w tym sezonie problemy z tymi rozgrywkami, ponieważ mecz w Londynie nie był przypadkiem. W czterech poprzednich meczach, które drużyna rozegrała w tych rozgrywkach, również nie strzelił żadnej bramki. Jak dotąd nie ma na koncie żadnego gola. Patrząc na jego statystyki, nie ma się co dziwić, ponieważ stworzył zaledwie kilka okazji i oddał tylko jeden strzał na bramkę. W ten sposób bardzo trudno jest strzelać gole.

Trudno wyjaśnić, co stało się z Polakiem w tym sezonie. W czterech meczach (nie zagrał przeciwko Olympiakosowi) nie strzelił żadnego gola. W poprzednim sezonie, na tym samym etapie rozgrywek, po pięciu meczach, strzelił siedem bramek, w tym trzy dublety. Tymczasem w tym sezonie nie może się rozkręcić.

I jeśli w Lidze Mistrzów ma problemy, to w LaLidze jest zupełnie odwrotnie. W krajowych rozgrywkach osiąga sukcesy, będąc najlepszym strzelcem drużyny z ośmioma bramkami na koncie. Jego średnia bramek na mecz jest spektakularna, ponieważ strzela gola co 64 minuty, co jest zdecydowanie najlepszym wynikiem w lidze i ustępuje tylko Kane'owi w całej Europie.

Trudno wyjaśnić przyczyny tych różnic. Prawdą jest, że w Europie obrona jest znacznie silniejsza, zwłaszcza w przypadku angielskich drużyn, takich jak Newcastle czy Chelsea, i każdemu napastnikowi trudniej jest strzelać gole. W LaLidze jakość obrony nie jest tak wysoka, co sprawia, że napastnik ma więcej okazji do strzelenia gola”.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (67)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze