Wczoraj pojawiły się informacje sugerujące, że Iñigo Martínez „szaleje” na punkcie powrotu do Barcelony. Dzisiejsze doniesienia schładzają jednak ten gorący temat.
Jordi Gil ze Sportu wprost pisze, że Iñigo nie wróci do Barcelony. Według dziennikarza nie ma takiej opcji, żeby operacja mogła zostać zrealizowana. Wymienia w tym zakresie kilka powodów. Pierwszym z nich jest to, że klub wierzy w odbudowanie się Ronalda Araujo. Poza tym Iñigo dobrze zaadaptował się w nowej ekipie, a jego decyzja o zmianie przebiegu kariery była stanowcza. Baskijski defensor ma być zaangażowany w projekt Al-Nassr, dla którego jest kluczowym graczem.
Według Gila Barcelona pogodziła się z odejściem Iñigo i ma teraz szukać innego stopera. Klub zwraca uwagę na Nico Schlotterbecka w kontekście następnego sezonu.
Zachęcamy przy okazji do przeczytania felietonu Przemka Walczaka na temat znaczenia odejścia Iñigo Martíneza dla rozwoju Pau Cubarsíego.
Komentarze (22)