Barcelona w oficjalnym komunikacie potwierdziła uraz Pedriego, który całe szczęście okazał się niezbyt poważny. Pomocnik nie zagra jednak jutro, co jest bardzo złą wiadomością dla Hansiego Flicka - Villarreal w lidze prezentuje świetną formę i z pewnością narzuci przyjezdnym twarde warunki. Jak do tej pory Barça radziła sobie bez Kanaryjczyka?
W bieżącym sezonie Pedri doznał już naderwania mięśnia, przez co opuścił pięć spotkań: z Club Brugge i Chelsea w Lidze Mistrzów oraz Elche, Celtą Vigo i Athletikiem w LaLidze. O ile na hiszpańskich boiskach Barcelona poradziła sobie świetnie i zgarnęła komplet punktów, o tyle w najbardziej elitarnych europejskich rozgrywkach Barça tylko zremisowała z Clubem Brugge i została wgnieciona w murawę przez The Blues.
Pierwszym zespołem, z którym Barcelona mierzyła się bez Kanaryjczyka było Elche. Hansi Flick zdecydował się posłać do boju De Jonga i Marca Casadó. Ustawienie zdało egzamin, a Barça zwyciężyła 3:1. W Brugii trener postanowił po raz kolejny wystawić tę dwójkę, ale tym razem Barçy udało się tylko zremisować, a młodszy z pomocników został zastąpiony w 60. minucie przez Daniego Olmo.
Po rozczarowującym wyniku w Lidze Mistrzów Barcelonę czekał wyjazd na Balaídos. Tym razem drugą linię sformowali Fermín, Dani Olmo i De Jong, który rozegrał bardzo dobre spotkanie, ale zakończył je z czerwoną kartką. Barça wygrała 4:2 i mogła spokojnie czekać na debiut na nowym Camp Nou. Zawieszonego Holendra w składzie zastąpił Eric García i nie zawiódł, a Barcelona rozgromiła Athletic aż 4:0 i z nadziejami patrzyła na wyjazd do Londynu.
Kiedy potwierdziło się, że Pedri nie ma szans na występ przeciwko Chelsea pojawiły się obawy, czy eksperymentalna linia pomocy poradzi sobie z Enzo Fernándezem i Moisesem Caicedo. Okazały się one jak najbardziej słuszne, Fermín, Eric García i De Jong zostali "zabiegani" na Stamford Bridge i tylko udane zakładanie pułapki ofsajdowej uratowało Barcelonę przed totalną kompromitacją. Za kadencji Flicka Pedri nie był dostępny w jeszcze jednym meczu - 26 stycznia zabrakło go w domowej konfrontacji z Valencią, ale jego koledzy i tak rozgromili przyjezdnych 7:1.
Nie ma żadnych wątpliwości, że Pedri jest jednym z najważniejszych piłkarzy w kadrze, jeżeli nie najważniejszym. Na sześć spotkań bez 23-latka Barça wygrała czterokrotnie, raz zremisowała i raz przegrała. Warto jednak pamiętać, że mierzyła się tylko z jednym rywalem z absolutnego topu i patrząc na formę wszystkich rywali, z którymi Barça musiała radzić sobie bez niego, Villarreal na papierze jest słabszy tylko od Chelsea. Oprócz Kanaryjczyka jutro nie zagra też Dani Olmo, ale Hansi Flick ma jeszcze pole manewru dzięki obecności Frenkiego de Jonga, Casadó, Bernala, Fermína i Erica Garcíi.
Komentarze (0)