Pięć wniosków po meczu z Realem Oviedo

Michał Gajdek

25 stycznia 2026, 21:45

22 komentarze

Fot. Getty Images

FC Barcelona pokonała 3:0 Real Oviedo i po kilkunastu godzinach powróciła na fotel lidera LaLigi. Z czego zapamiętamy to spotkanie?

1. Senność po braku siesty

Dzisiejszy mecz był rozgrywany o dość nietypowej dla piłkarzy Barcelony porze. Spotkania Ligi Mistrzów mają miejsce wieczorami, a również i władze ligi hiszpańskiej przyzwyczaiły nas do tego, że Barça z reguły gra w telewizyjnym prime time. Być może to w jakimś stopniu wyjaśnia, czemu podopieczni Hansiego Flicka w pierwszej połowie snuli się po boisku, jakby byli zupełnie pozbawieni energii. Piłkarze Blaugrany wielokrotnie zagrywali niedokładnie i przegrywali pojedynki, a składnych akcji było jak na lekarstwo. Przed oczami stawały inne beznadziejne mecze rozgrywane przez Barçę popołudniami, jak choćby ten przeciwko Las Palmas na 125. urodziny klubu (1:2 na Montjuïc w zeszłym sezonie). Dobrze, że Hansi Flick odpowiednio zareagował w szatni . 

2. Olmo dołącza do klubu

Dani Olmo zdobył kolejną bardzo ważną bramkę w tym tygodniu. Hiszpan zaledwie kilka dni temu popisał się pięknym uderzeniem w Pradze, a dziś precyzyjnym strzałem zapewnił Barçy prowadzenie. To również po jego asyście padła bramka będąca ozdobą meczu strzelona przez Lamine Yamala. Rywalizacja o miejsce w wyjściowej jedenastce wychodzi na dobre tak byłemu piłkarzowi RB Lipsk, jak i Fermínowi Lópezowi. Dziś Dani Olmo stał się kolejnym zawodnikiem Barçy, który legitymuje się co najmniej dziesięcioma golami + asystami w tym sezonie. Ciężar "dostarczania" liczb rozkłada się w drużynie Hansiego Flicka na wielu piłkarzy. 

3. No Pedri, no party 

W najbliższych tygodniach Barça będzie musiała radzić sobie bez Pedriego. Co tu dużo mówić - nie trzeba było dużo czasu, żebyśmy zatęsknili za Kanaryjczykiem. Zwłaszcza w pierwszej połowie jego nieobecność była bardzo widoczna. Drużyna była rozregulowana i pozbawiona jasnej koncepcji na sforsowanie defensywy ekipy z Asturii. Były zawodnik Las Palmas jest kluczowy nie tylko w rozegraniu, ale i w pressingu oraz odbiorze piłki - także i tutaj brakowało jego wkładu. Jeżeli istnieje jakiś piłkarz, od którego drużyna Hansiego Flicka jest uzależniona, to jest to właśnie Pedri.

4. Dla Lamine Yamala przychodzi się na stadion

Przewrotka? Wolej? Niezależnie od tego, jak zakwalifikujemy bramkę zdobytą dziś przez 10-tkę Barçy, jedno jest jasne: była ona niezwykłej urody. Młodzieńcza fantazja w tym wypadku się opłaciła - Lamine wybrał być może najtrudniejsze rozwiązanie, ale efekt był imponujący. Nastoletni skrzydłowy uczcił przekroczenie granicy 100 goli i asyst w profesjonalnym futbolu (82 dla Barçy oraz 18 dla reprezentacji Hiszpanii) w spektakularny sposób. Warto się na chwilę zatrzymać i uświadomić sobie, jak wyjątkowe jest osiągnięcie takiego wyniku w tak młodym wieku. Kibice stawiają młodemu zawodnikowi poprzeczkę bardzo wysoko, a ten i tak regularnie ją przeskakuje. 

5. Potop kataloński

Dzisiejszy mecz rozpoczął się jeszcze przy pięknej, słonecznej pogodzie, a kończył już przy burzy z piorunami i lejącym się z nieba deszczem. O ile stare Camp Nou czy Stadion Olimpijski na Montjuïc miały zadaszenie chociaż nad jedną trybuną, to na znajdującym się w przebudowie stadionie Barçy dach pojawi się dopiero za kilkanaście miesięcy. Dzisiejsze oberwanie chmury spowodowało, że solidnie zmokli dosłownie wszyscy - piłkarze, zwykli kibice, VIPy zasiadające w loży, a nawet komentatorzy. Social media zostały dosłownie - nomen omen - zalane zdjęciami i wideo z tego wydarzenia. Nie bardzo jednak rozumiemy, czemu informacja, że ludzie znajdujący się pod gołym niebem zmokli jest dla niektórych powodem do kpin. 

 

 

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (22)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze