Pięć wniosków po meczu z Espanyolem

Dariusz Maruszczak

11 kwietnia 2026, 22:01

32 komentarze

Fot. Getty Images

Barcelona pokonała Espanyol, powiększyła przewagę nad Realem Madryt i zbliżyła się do mistrzostwa Hiszpanii. Jakie wnioski wyciągniemy z tego spotkania?

1. Ferran odblokowany, na jak długo?

Wiekopomne osiągnięcie. Napastnik wreszcie strzelił gola. Po 2,5 miesiąca bez trafienia. Ferran odblokował się dopiero w swoim 14. występie, ale teraz już najważniejsze, że zakończyła się jego koszmarna seria. Barça potrzebuje, aby Hiszpan wrócił do poprzedniego rytmu strzeleckiego, a teraz czas na przerwanie fatalnej passy w Lidze Mistrzów, gdzie czeka na bramkę od… 5 listopada. Ferran będzie musiał postawić Lamine Yamalowi dobry obiad, a najlepiej również kolację, za dwa świetne podania przy golach.

2. Lamine jest najlepszy

18-letni skrzydłowy kolejny raz udowodnił, jak istotnym jest piłkarzem dla Barcelony. Trzy bramki były bezpośrednio jego udziałem (gol i dwie asysty), a przy czwartym trafieniu to on otworzył grę Frenkiemu de Jongowi. Lamine jest obecnie najbardziej decydującym piłkarzem zespołu. Wszyscy w Katalonii liczą, że potwierdzi gwiezdną formę w konfrontacji z Atlético.

3. Gavi WRÓCIŁ

Pomocnik zanotował swój pierwszy występ w podstawowym składzie od 25 maja ubiegłego roku. W ogóle nie było widać, że miał tak długą przerwę. Gavi z marszu okazał się bardzo cennym dodatkiem na poziomie pressingu, odzyskiwania piłek, zyskiwania kontroli dzięki szybkiemu doskokowi, niepozwalającemu rywalowi na rozwinięcie skrzydeł. Ponadto 21-latek niemal bezbłędnie rozdzielał piłkę (98% skuteczności). Tak pracowity Gavi to bardzo duże wzmocnienie drużyny w końcówce sezonu. Można podziwiać wychowanka, że tak szybko po poważnej kontuzji potrafił stać się wartością dodaną dla zespołu. Bo, że jest nią dla szatni - to jest jasne od zawsze.

4. Balde nie podejmuje rywalizacji z Cancelo

Wydawało się, że mecz z Espanyolem będzie doskonałą szansą dla Alejandro Balde, aby pokazać Flickowi „tutaj jestem”. Ostatnio João Cancelo pokazywał się z lepszej strony i to on wyglądał na gracza podstawowej jedenastki. Dlatego spotkanie między pojedynkami Ligi Mistrzów mogło być okazją dla młodszego z piłkarzy, aby chociaż nawiązać walkę z Portugalczykiem.

Niestety nic takiego nie miało miejsca. Balde nie pokazał absolutnie niczego, co mogłoby wzbudzić u trenera jakiekolwiek wątpliwości co do składu. Niby był obecny w ofensywie, a jednak niczym się nie wyróżnił. Jego ataki nie były ani efektowne, ani efektywne. Z grona podstawowych zawodników tylko on i grający krócej Gerard Martín nie zanotowali żadnego kluczowego podania. Co więcej, Cancelo niedługo po wejściu na boisko, z tylko jednej akcji, potrafił zrobić większe zagrożenie. Miał też więcej wygranych pojedynków (4:2), interwencji defensywnych (3:2), udanych dryblingów (2:0) i strzałów (1:0), nie grając nawet połowy czasu gry Balde.

5. Pedri i Lamine bez odpoczynku

Złą wiadomością derbów jest to, że najważniejsi piłkarze Barcelony nie mieli okazji do odpoczynku przed Ligą Mistrzów. Hansi Flick postanowił grać Pedrim i Laminem od pierwszej minuty w starciu z Espanyolem. Niemiec zakładał, że w drugiej połowie zmieni skrzydłowego, ale ostatecznie minimalna różnica bramek sprawiła, że nie zdecydował się na takie rozwiązanie. W efekcie obaj rozegrali pełne 90 minut. Oby nie odbiło się to na rywalizacji z Atlético, w której ich wyjątkowe umiejętności będą niezbędne. Wszak to Lamine i Pedri będą ciągnąć drużynę do remontady w dwumeczu, być może przez miniumum 90 niezwykle wymagających minut. A bez ich dużego wkładu raczej nie ma co marzyć o powodzeniu tej misji.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (32)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze