Barcelona i Osasuna nie zaserwowały nam wielkiego widowiska, ale wynagrodziła to końcówka meczu. Ostatecznie ze starcia zwycięsko wyszła Blaugrana, która jest o milimetry od mistrzostwa Hiszpanii. Jakie wnioski wyciągniemy z tego spotkania?
1. 80 minut nudy
Jeśli były osoby, które włączyły ten mecz dopiero w 80. minucie, można pozazdrościć. Spotkanie nie stało na wysokim poziomie, a oba zespoły przez długi czas nie wyglądały na w stu procentach zdeterminowane, by wygrać. Osasuna miała swój plan, który skrupulatnie wykonywała, a ze świetnej strony prezentował się Enzo Boyomo, czyszcząc sytuację za sytuacją w defensywie. Barça, mimo przeprowadzania wielu ataków, cały czas miała problem z dokładnością w ostatniej fazie akcji. Zapowiadało się na rozjazd do domów przy wyniku 0:0: można być przekonanym, że były osoby, które wyłączyły ten spektakl właśnie na dziesięć minut przed końcem.
2. Jak trwoga, to do...
Lewandowskiego. W 81. minucie Polak zaimponował swoim instynktem w polu karnym. Wreszcie udało mu się odczepić od dwóch środkowych obrońców - Cateny i Boyomo, co znacznie ułatwiło sprawę. Doskonale wykorzystał dośrodkowanie Marcusa Rashforda, zdobywając bramkę. Czy to sygnał do tego, żeby Barcelona jeszcze raz przemyślała sytuację kontraktową Lewego?
3. Gavi na mundial
Wygranym końcówki sezonu jest zdecydowanie wracający po kontuzji Gavi. Bardzo przyjemnie ogląda się grę pomocnika, który stał się idealnym partnerem dla wyczerpanego trudami sezonu Pedriego. Asekuracja, rozegranie, przecinanie podań, zbieranie drugich piłek - właśnie w tym aktualnie specjalizuje się Gavi. Nie można się dziwić, że Frenkie de Jong ma problem z powrotem do pierwszego składu, skoro gra w nim zawodnik w takiej formie. Na ten moment trudno wyobrazić sobie pierwszą jedenastkę bez Gaviego, a przecież mija dopiero miesiąc jego regularnej gry.
4. Pomógł po cichu
Nie wydawało się, żeby interwencje Joana Garcíi były kluczowymi dla przebiegu meczu, ale jednak bramkarz Barçy zrobił to, co do niego należało. Obronił kilka groźnych uderzeń rywali i również miał wkład w utrzymanie wyniku 0:0 przez tak długi czas. Tym samym zbliża się do zdobycia Trofeo Zamora dla najlepszego bramkarza w lidze (najmniej straconych bramek na mecz). Współczynnik golkipera Barçy wynosi na ten moment 0,68, a drugiego Thibaut Courtois, którego sytuacja zdrowotna jest nie pewna, 0,86.
Zaznaczmy również, że García został wybrany MVP meczu.
5. Droga do stu punktów
Zdobycie mistrzostwa Hiszpanii to dla Barcelony już nie kwestia tego, czy się uda, a tego, kiedy się to stanie. Zespół Hansiego Flicka może sobie obrać jeszcze za cel zdobycie stu punktów, co byłoby historycznym wyczynem na miarę LaLigi. Wcześniej udało się to jedynie Realowi Madryt (2011/12) i Barcelonie (2012/13). Czy zespół będzie chciał ruszyć po to osiągnięcie? Raczej nie będzie to gra za wszelką cenę, by móc zdobyć sto punktów, a jedynie pozytywny efekt uboczny dobrego zakończenia sezonu, ale wydaje się, że w ostatnich spotkaniach jest potencjał na komplet zwycięstw, który dałby trzycyfrowy wynik na koniec kampanii 2025/26.
Komentarze (41)