FC Barcelona pokonała 2:0 Real Madryt i przypieczętowała mistrzowski tytuł. Co warto wyróżnić po tym spotkaniu?
1. Klasyk na pół gwizdka
Dwa gole w pierwszych osiemnastu minutach, odwieczny rywal bezradny, Camp Nou w euforii. W głowach kibiców natychmiast pojawiło się hasło: manita. Trudno się dziwić, bo Barça wyglądała jak drużyna, która może strzelić tyle bramek, ile będzie chciała Ale tym razem piłkarze Flicka zrobili coś, co nie jest u nich częste - odpuścili. Zdjęli nogę z gazu i spokojnie dotrwali do końca meczu. Blaugrana zagrała wczoraj w trybie ekonomicznym i zrobiła dokładnie tyle, ile było potrzebne, by spokojnie wygrać. Może to nadchodzący dla większości piłkarzy mundial, może to swego rodzaju... litość, a może jeszcze coś innego. W każdym razie, to nie było typowe El Clásico za kadencji Hansiego Flicka - ale na szczęście wynik już tak.
2. Grande Maldini
Przed startem sezonu nikt - ale to absolutnie nikt - nie typował duetu Cubarsí - Gerard Martín jako pary stoperów Barcelony w El Clásico. A jednak tak właśnie wygląda rzeczywistość - i w wyjściowej jedenastce nie było żadnego zaskoczenia. Barça latem zapewne sięgnie po jakiegoś stopera, a popularny Maldini najpewniej otrzyma rolę rezerwowego. Mieć na ławce kogoś, kto tak spokojnie wygląda w meczach o najwyższą stawkę to luksus. Przypomnijmy sobie, jak Hiszpan wyglądał w pierwszych miesiącach Flicka: zagubiony, niepewny, szukający swojego miejsca na boisku. To, jaki postęp wykonał Gerard Martin, to historia o przemianie jak z bajki. Na przykład z "Brzydkiego kaczątka".
3. Dr Marcus i Mr Rashford
Wysoki sufit, bardzo niska podłoga. Właśnie ta formuła najlepiej opisuje Marcusa Rashforda - człowieka, który potrafi zachwycić i sfrustrować w ciągu kilku minut. Wczoraj otrzymaliśmy występ "typowy" dla Anglika. Z jednej strony magiczny gol z rzutu wolnego. Z drugiej, choćby firmowa akcja z wpadnięciem w trzech rywali i głupią stratą, czy zmarnowana świetna sytuacja. Mini Dembélé za czasów pobytu w Barcelonie - te same emocje i te same pytania. Barça stoi przed dylematem: czy zapłacić 30 milionów euro za zawodnika tak nieregularnego? Bo w kluczowych momentach Rashford potrafi dać coś absolutnie niespodziewanego, jak wczoraj, czy w Newcastle na jesieni. Ale też potrafi zachowywać się, jakby boisko było dla niego za małe. Pytanie pozostaje otwarte, a na razie po prostu jeszcze raz zobaczmy to fenomenalne uderzenie.
4. Czas pożegnań?
Koundé przez 90 minut na ławce. Lewandowski wprowadzony w końcówce. Alejandro Balde jeszcze później - i zaraz potem biegnie świętować z kibicami razem z Markiem Casadó. Przy takich obrazkach trudno nie myśleć, że dla kilku piłkarzy to mogło być ostatnie El Clásico. Letnie okienko zapowiada się wyjątkowo emocjonująco - jak zwykle wszystko zależeć będzie od sytuacji finansowej, ale zarząd wyraźnie ma plan: korekty, wzmocnienia i pewnie kilka bolesnych rozstań. Kto nie idzie do przodu, ten się cofa, a lekkie przewietrzenie szatni powinno dobrze jej zrobić.
5. CAMPEONES
Piąte trofeum Hansiego Flicka. Szósty wygrany Klasik na siedem rozegranych. Trzeci zwolniony (wkrótce) trener Realu Madryt. Liczby mówią same za siebie — ale warto się przy nich zatrzymać, bo łatwo zapomnieć, jak niezwykłe jest to, co robi ta drużyna. Obrona mistrzostwa w lidze hiszpańskiej wcale nie jest oczywistością. Ostatnio dwa tytuły z rzędu Barça zdobywała w latach 2018–2019. Od tamtej pory mistrzowie zmieniali się jak w kalejdoskopie — co roku ktoś inny. A ostatni raz, gdy ktokolwiek poza Barceloną obronił tytuł La Liga? 2008. Real Madryt. Niech dotrze do nas, że Flick robi coś absolutnie wyjątkowego i pamiętajmy o tym, gdy przyjdą słabsze momenty - a przyjdą, bo nie można wygrywać zawsze. Ale można wygrywać bardzo dużo. I trzeba się tym cieszyć - właśnie tak, jak dziś.
Takie i wiele innych ciekawych statystyk oraz wyniki na żywo znajdziesz u naszego Partnera - aplikacji Superscore.
Komentarze (22)