Sezon Barcelony tak naprawdę się już skończył. Dla zawodników, jak i klubu najważniejsze jest teraz, by uniknąć kontuzji, po czym w dobrych nastrojach jechać na mistrzostwa świata. Dzisiejszy mecz z Realem Betis będzie jednak ważny ze względu na dwie okoliczności. Jedną z nich jest pożegnanie Roberta Lewandowskiego z Camp Nou.
"Lewandowski symbolem wyjścia z marazmu" - tytułuje swój felieton nasz redaktor, Dariusz Maruszczak. Wydaje się to trafnym stwierdzeniem, które opisuje drogę, jaką przeszła Barcelona od przyjścia polskiego napastnika do momentu, w którym jest teraz. Zmiana jest kolosalna. Można powiedzieć, że zastał Barcelonę drewnianą, a zostawił murowaną. Choć to nie Lewandowski był głównym architektem powrotu klubu na szczyt, to on został symbolem tego okresu. W krótkim czasie czterech sezonów zdołał doprowadzić do stanu, w którym klub w mediach społecznościowych nazywa go legendą. To mówi samo za siebie.
Dziś polski napastnik po raz ostatni wybiegnie na murawę Camp Nou, by pożegnać się z kibicami, którzy przez pełne cztery lata darzyli go wielką sympatią. Będzie to wielki moment, w którym zarówno Lewandowski będzie mógł podziękować fanom za wsparcie, jak i oni sami wyrażą swoją wdzięczność w kierunku 37-letniego zawodnika. Jednego możemy być pewni - drugiego takiego Polaka w FC Barcelonie już nie będzie.
A o samym meczu...
Spotkanie Barcelony z Betisem będzie o tyle pozbawione emocji, że zarówno podopieczni Hansiego Flicka, jak i Manuela Pellegriniego wiedzą, na którym miejscu zakończą ten sezon. Barça zapewniła sobie już mistrzostwo Hiszpanii, a Verdiblancos zadomowili się na piątym miejscu, które daje im awans do fazy ligowej Ligi Mistrzów. Czy to oznacza, że gra toczy się o nic?
Nie do końca. Zwycięstwa, co oczywiste, zawsze są ważne, ale Barcelona ma jeszcze przed sobą jeden cel. Choć nie udało się osiągnąć stu punktów przez porażkę z Deportivo Alavés w ostatniej kolejce, Barça dalej może zakończyć sezon 2025/26, nie tracąc ani jednego punktu na własnym boisku. Każdy z meczów rozegranych u siebie (na trzech różnych stadionach: Estadi Johan Cruyff, Montjuïc i Camp Nou) zakończył się zwycięstwem Blaugrany. Dziewiętnaste wygrane spotkanie na własnym stadionie byłoby zwieńczeniem świetnego sezonu ligowego w wykonaniu zespołu Flicka.
Działa w bój
Wydaje się, że na murawie nie zabraknie najważniejszych zawodników. Z przewidywań wynika, że na boisku pojawią się najlepsi piłkarze, których do dyspozycji ma Hansi Flick. Najważniejszym elementem będzie dziś, a jakże, Robert Lewandowski, który w takim spotkaniu nie mógłby nie wyjść w pierwszej jedenastce. Z przewidywaniami według redakcji FCBarca.com, jak i hiszpańskich dzienników można zapoznać się w tym artykule.
Wielki moment
Zakończmy tę zapowiedź spotkania rozważaniem nad tym, w jaki sposób będzie wyglądało pożegnanie Roberta Lewandowskiego. Czy rozegra pełne 90 minut, a cała uroczystość odbędzie się po końcowym gwizdku? A może jednak zejdzie z boiska jeszcze w trakcie meczu po to, by usłyszeć owację na stojąco od całego Camp Nou, co nada temu momentowi jeszcze większej aury? Przekonamy się już wieczorem. Mecz FC Barcelona - Real Betis rozpocznie się o 21:15.
Komentarze (12)