Reprezentacja Anglii grała ostatniego wieczoru mecz towarzyski z Nową Zelandią. Zaznaczyła się w nim rywalizacja Marcusa Rashforda z Anthonym Gordonem o miejsce w składzie.
W wyjściowej jedenastce znalazł się pierwszy z wymienionych. Rashford był bardzo aktywny, należał do graczy z największą inicjatywą. Zanotował aż pięć kluczowych podań, choć przebywał na boisku jedynie w pierwszej połowie. Do tego wygrał 2 z 3 pojedynków i oddał dwa strzały. To właśnie w tej części gry Anglia zdobyła jedyną bramkę tego spotkania. Harry Kane trafił do siatki po dośrodkowaniu Djeda Spence’a.
W przerwie doszło do kompletu 11 zmian. Na murawie zameldował się również Gordon. O ile Rashfordowi zdarzało się występować również na prawej flance, to nowy nabytek Barcelony nie przechodził na drugą stronę boiska, a jedynie schodził z lewego skrzydła do centrum.
Gordon również był bardzo aktywny. Wygrał tyle samo pojedynków co Rashford (2) i choć nie miał tylu kluczowych podań, to jednak parokrotnie otwierał grę partnerom. Ponadto zagrywał bardzo skutecznie (95%, tylko jedna próba nieudana) i miał jedynie 7 strat (przy 11 podstawowego lewoskrzydłowego). W odniesieniu do rajdów Gordon miał ich 15, a to identyczny wynik jak u Rashforda (15), ale w przypadku pierwszego z wymienionych więcej miało charakter progresywny (6:3). To właśnie były gracz Newcastle miał dużo wyższy wynik zdobytego terenu poprzez takie akcje do przodu (160 do 58 metrów) W końcówce oddał celny strzał, choć niespecjalnie zagroził bramkarzowi Nowej Zelandii.
Komentarze (12)