Chwila prawdy dla Hiszpanii?

Dawid Lampa

21 czerwca 2026, 17:31

1 komentarz

Fot. Getty Images

Już za moment rozpocznie się mecz reprezentacji Hiszpanii z Arabią Saudyjską. Po remisie 0:0 w pierwszym spotkaniu na mundialu z Republiką Zielonego Przylądka wielu ekspertów zaczęło wątpić w kadrę La Rojy. Czy dziś muszą pokazać, na co ich stać?

W teorii tak. W praktyce nie. Jakość w reprezentacji Hiszpanii jest na tyle duża, że sama motywacja na mecz z Arabią Saudyjską (po remisie w 1. kolejce) powinna wystarczyć do pokonania rywali. Niemniej jednak, La Roja nie może zlekceważyć kadry, która zremisowała 1:1 z Urugwajem, a cztery lata temu... wygrała z samymi mistrzami świata, Argentyńczykami.

Luis de la Fuente nie zawahał się i wystawił Lamine Yamala od pierwszej minuty. Najprawdopodobniej chce, by 18-latek zrobił różnicę, pomógł w osiągnięciu dobrego wyniku jeszcze w pierwszej połowie, by potem mógł zejść i odpocząć. Będzie potrzebny na fazę pucharową. A czy Hiszpania się do niej zakwalifikuje?

Tylko prawdziwy kataklizm nie pozwoliłby na taki scenariusz. Choć jakakolwiek strata punktów w meczu z Arabią Saudyjską może sprawić, że podopieczni Luisa de la Fuente będą "na musiku" zdobycia punktów, nikt (na ten moment) nie zakłada czarnego scenariusza. 

Hiszpanie muszą jednak się rozegrać przed fazą pucharową, by móc myśleć o najwyższych laurach. A ich celem jest mistrzostwo świata. W póżniejszej fazie turnieju nie będzie już pojedynków z Republiką Zielonego Przylądka, czy Arabią Saudyjską, a z największymi reprezentacjami na świecie. Na ten moment jednak ciężko ferować wyroki. Więcej dowiemy się po dziewięćdziesięciu minutach z Zielonymi Sokołami.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (1)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze