Abbondanzieri: Pokażemy na co nas stać

Yaro

5 stycznia 2007, 10:35

Brak komentarzy
Dla bramkarza Getafe i reprezentacji Argentyny, Roberto Abbondazieriego, zbliżająca się wielkimi krokami konfrontacja jego drużyny z zespołem ze stolicy Katalonii to coś, na co czekał z niecierpliwością. Jak sam przyznaje, dwa najbliższe spotkania Getafe - ligowy z Barçą i pucharowy z Valencią to obecnie dwa największe wyzwania, jakie przedstawił swoim podopiecznym szkoleniowiec zespołu z przedmieść Madrytu Bernd Schuster.

Abbondazieri wyraził również przekonanie, że osłabienie Barçy w postaci braku w meczowym składzie dwóch gwiazd tej drużyny - Deco oraz Ronaldinho negatywnie wpłynie na postawę rywali Getafe w niedzielnym meczu. Po chwili dodał jednak, że nikomu źle nie życzy, a jeśli chodzi o kataloński zespół, to jego odczucia są bardzo pozytywne. Bardzo szanuje ten zespół, m.in. za to, co osiągnął w ciągu ostatnich dwóch sezonów.

Reprezentacyjny bramkarz Argentyny wypowiedział się również na temat dwóch jego rodaków grających na co dzień w drużynie najbliższych rywali jego obecnego zespołu -Messim i Savioli. Jego zdaniem, obydwaj to gracze klasy światowej, a ten pierwszy ma zadatki na bycie gwiazdą. Z całego serca życzył mu jak najszybszego powrotu do zdrowia, a "Króliczkowi", aby znalazł miejsce w podstawowym składzie FC Barcelony. Bramkarz Getafe jest przkonany, że "22" Barçy pokazałby pełnię swoich umiejętności, jeśli dostawałby więcej szans na grę w zespole mistrza Hiszpanii.

Jednakże w opinii portero Getafe, najważniejszym elementem układanki Rijkaarda jest vis a vis Abbondazieriego - Victor Valdés, który w tym sezonie spisuje się rewelacyjnie. Uratował dla Barçy wiele punktów, a swoimi wspaniałymi interwencjami udowodnił, że zasługuje na miano jednego z najlepszych bramkarzy na świecie.

[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze