Giuly niczym bolid formuły 1

IceMan

11 stycznia 2007, 13:52

Brak komentarzy
Co prawda francuski skrzydłowy FC Barcelony nie strzelił wczoraj bramki, ale był najbardziej aktywnym zawodnikiem w zespole Franka Rijkaarda. Prawa strona boiska była dla popularnego ‘Speedy'ego' niczym autostrada, po której biegał jak szalony. Coromina, odpowiedzialny za krycie go kilkukrotnie został ośmieszony przez filigranowego napastnika.

Ludo miał również okazję do zdobycia gola, ale spudłował będąc na czystej pozycji. Jedno jest jednak pewne. Frank Rijkaard musiał być dumny z postawy swojego podopiecznego, który siał popłoch pod bramką rywala, zwłaszcza w pierwszej części gry.

Francuz wielokrotnie pokazywał się do gry, ale zdarzały się sytuacje gdy był zbyt szybki, nawet dla swoich kolegów z zespołu. Z drugiej strony boiska grał Santi Ezquerro, i jego także można pochwalić za wczorajszy występ. Bask był bardzo aktywny, ale również jemu nie udało się wpisać na listę strzelców.

Trzeba przyznać, że ‘niscy' gracze Dumy Katalonii sprawiali wiele kłopotów obronie II-ligowca, ale na spotkanie z Espanyolem gotowi będą dwaj podstawowi gracze: Ronaldinho oraz Deco, którzy wracają po przerwie spowodowanej sankcją. Taka informacja musi cieszyć grono barcelonismo, którzy marzą by rok 2007 był tak udany jak poprzedni.

[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze