Cruyff: Barçy brakuje ambicji
Johan Cruyff, w swoim cotygodniowym, poniedziałkowym felietonie ukazującym się na łamach "La Vanguardia" przyznał, iż problemem obecnej Barçy jest jej konformizm. Holender zgodził się tym samym z opinią czytelników "Sportu", którzy również postrzegają brak ambicji jako główny probleme zespołu. To co prawda opinia wyrażona innymi słowami, ale mająca ten sam sens. W swoim artykule Cruyff pisze o konformizmie, który wg niego zapanował w zespole od wygranego meczu z Werderem i awansu do 1/8 Champions League. Jak zaznaczył: "Wygrana była celem, ale on nie oznacza końca sezonu".
Liga jest wyrównana, jak nigdy a w czołówce tabeli panuje ścisk, na który wg Cruyffa "Barça pozwoliła. Co więcej, jeśli Real przykleił się tam, to dlatego, że uczyniliście dobrymi ich skromne wyniki". Były trener przypomina, że jeśli Barça zdobyłaby 9 punktów przeciwko Atlético, Getafe i Espanyolowi, teraz liga była wewnętrzną rozgrywką między nią a Sevillą, bez żadnych innych rywali. "Jestem zbyt ambitny? Być może, ale mimo kontuzji, zawieszeń i napiętego kalendarza spotkań, ta grupa jest w stanie dać więcej, od tego co pokazała w ciągu ostatnich pięciu tygodni".
Cruyff odnosi wrażenie, że "dla piłkarzy Barçy ich obecny kalendarz, nie idzie razem z nimi, nie liczy się, będziemy się sprężać, kiedy przyjdzie nam zmierzyć się z Liverpoolem i kiedy liga naprawdę będzie się decydować". Holender dodaje, że "klapsy", jak chociażby ten od Espanyolu "nigdy, nie zaszkodzą".
Były szkoleniowiec Barcelony, mimo wszystko nie uważa by cokolwiek było stracone. "Panika? Wręcz przeciwnie. Teraz trzeba się przebudzić. Na początek, każdy musi się nad sobą zastanowić. Panika? Tylko w jednym przypadku. Jeśli nie będziemy się angażować, uważając że nadal jesteśmy na szczycie. Można życzyć sobie powrotu Eto'o i Messiego, ale jedni i drudzy powinni radzić sobie ze spotykającą ich presją".
[źródło: Sport]
Liga jest wyrównana, jak nigdy a w czołówce tabeli panuje ścisk, na który wg Cruyffa "Barça pozwoliła. Co więcej, jeśli Real przykleił się tam, to dlatego, że uczyniliście dobrymi ich skromne wyniki". Były trener przypomina, że jeśli Barça zdobyłaby 9 punktów przeciwko Atlético, Getafe i Espanyolowi, teraz liga była wewnętrzną rozgrywką między nią a Sevillą, bez żadnych innych rywali. "Jestem zbyt ambitny? Być może, ale mimo kontuzji, zawieszeń i napiętego kalendarza spotkań, ta grupa jest w stanie dać więcej, od tego co pokazała w ciągu ostatnich pięciu tygodni".
Cruyff odnosi wrażenie, że "dla piłkarzy Barçy ich obecny kalendarz, nie idzie razem z nimi, nie liczy się, będziemy się sprężać, kiedy przyjdzie nam zmierzyć się z Liverpoolem i kiedy liga naprawdę będzie się decydować". Holender dodaje, że "klapsy", jak chociażby ten od Espanyolu "nigdy, nie zaszkodzą".
Były szkoleniowiec Barcelony, mimo wszystko nie uważa by cokolwiek było stracone. "Panika? Wręcz przeciwnie. Teraz trzeba się przebudzić. Na początek, każdy musi się nad sobą zastanowić. Panika? Tylko w jednym przypadku. Jeśli nie będziemy się angażować, uważając że nadal jesteśmy na szczycie. Można życzyć sobie powrotu Eto'o i Messiego, ale jedni i drudzy powinni radzić sobie ze spotykającą ich presją".
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)