Andrade nie dla Barcelony... na razie
Do momentu odniesienia poważnej kontuzji kolana był jednym z najlepszych środkowych obrońców na świecie. Portugalczyk Jorge Andrade, bo o nim mowa, gracz Deportivo La Coruña jest wymieniany jako jeden z kandydatów do wzmocnienia defensywy Barcelony po zakończeniu tego sezonu.
W dniu wczorajszym Txiki Begiristain zaprzeczył jednak, że Barça jest bliska pozyskania tego piłkarza. Suma transferu miałaby wynosić 6 milionów euro. Txiki powiedział natomiast, że piłkarz ten jest jednym z kandydatów do gry w Dumie Katalonii.
Andrade na jeszcze ważny kontrakt z Depor przez 2,5 roku. Jednak transfer tego piłkarza do Barçy wciąż jest bardzo możliwy. Txiki Begiristain bowiem ma świetny kontakt z agentem piłkarza - Jorge Mendes, nota bene dobrym znajomym prezydenta Deportivo, pana Augusto Césara Lendoiro. Mendes maczał palce między innymi w sprowadzeniu Deco na Camp Nou.
Przed tym sezonem piłkarzem tym poważnie interesowały się Valencia i Real Madryt. Jednak do transferu nie doszło. Następnie Andrade doznał kontuzji... w meczu z Barceloną. Teraz chrapkę na niego ma Barça i oczywiście jak to bywa w przypadku wszelakich transferów - Chelsea Londyn. Działacze Depor zdali sobie sprawę, że nie uda im się wynegocjować 20 milionów euro od przyszłego pracodawcy portugalskiego obrońcy. Wszystko wskazuje na to, że aby pozyskać tego piłkarza trzeba będzie wyłożyć około 10 milionów euro.
[źródło: Sport]
W dniu wczorajszym Txiki Begiristain zaprzeczył jednak, że Barça jest bliska pozyskania tego piłkarza. Suma transferu miałaby wynosić 6 milionów euro. Txiki powiedział natomiast, że piłkarz ten jest jednym z kandydatów do gry w Dumie Katalonii.
Andrade na jeszcze ważny kontrakt z Depor przez 2,5 roku. Jednak transfer tego piłkarza do Barçy wciąż jest bardzo możliwy. Txiki Begiristain bowiem ma świetny kontakt z agentem piłkarza - Jorge Mendes, nota bene dobrym znajomym prezydenta Deportivo, pana Augusto Césara Lendoiro. Mendes maczał palce między innymi w sprowadzeniu Deco na Camp Nou.
Przed tym sezonem piłkarzem tym poważnie interesowały się Valencia i Real Madryt. Jednak do transferu nie doszło. Następnie Andrade doznał kontuzji... w meczu z Barceloną. Teraz chrapkę na niego ma Barça i oczywiście jak to bywa w przypadku wszelakich transferów - Chelsea Londyn. Działacze Depor zdali sobie sprawę, że nie uda im się wynegocjować 20 milionów euro od przyszłego pracodawcy portugalskiego obrońcy. Wszystko wskazuje na to, że aby pozyskać tego piłkarza trzeba będzie wyłożyć około 10 milionów euro.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)