Cruyff: Wiedziałem, że Rijkaard nie odejdzie
Były trener FC Barcelony od początku sprawy dotyczącej domniemanego odejścia Franka Rijkaard z Camp Nou utrzymywał, iż Holender na pewno stolicy Katalonii nie opuści.
Johan Cruyff uważa, że spekulacje prasowe to absurd, "burza w szklance wody": "Rijkaard to właściwy człowiek na właściwym miejscu. Włodarze Barçy doskonale o tym wiedzą i dlatego nie chcą dopuścić do jego odejścia. Sukcesy tego klubu w ostatnich latach to w dużej mierze zasługa szkoleniowca." Legendarny trener po chwili dodał: "Jestem przekonany, że gdyby Rijkaard chciał opuścić Barcelonę, to poinformowałby o tym działaczy na długi czas przed spodziewanymi przenosinami."
Szkoleniowiec, który w 1992 roku wraz z Barceloną wywalczył triumf w Pucharze Mistrzów wypowiedział się również na temat jego ostatniego artykułu w czasopiśmie "La Vanguardia", w którym to przedstawił swoją "koncepcję koła" dotyczącą formy poszczególnych zawodników.
"Kiedy przedstawiałem swoją teorię nie omawiałem jej w kategoriach matematycznych. W piłce nożnej dwa plus dwa wcale nie musi oznaczać cztery." Trener - legenda nadal jednak utrzymuje przekonanie o słuszności swoich poglądów dotyczących coraz słabszej formy kilku piłkarzy Barçy: "Oczywiście decydowanie o składzie personalnym zespołu mistrzów Hiszpanii nie należy do moich kompetencji. Od tego są szkoleniowcy i włodarze klubu. Ja mogę jedynie doradzić, polecić któregoś zawodnika, wyrazić swoje skromne zdanie na temat obecnej dyspozycji kilku graczy. Nie mam wpływu na decyzje personalne."
[źródło: Sport]
Johan Cruyff uważa, że spekulacje prasowe to absurd, "burza w szklance wody": "Rijkaard to właściwy człowiek na właściwym miejscu. Włodarze Barçy doskonale o tym wiedzą i dlatego nie chcą dopuścić do jego odejścia. Sukcesy tego klubu w ostatnich latach to w dużej mierze zasługa szkoleniowca." Legendarny trener po chwili dodał: "Jestem przekonany, że gdyby Rijkaard chciał opuścić Barcelonę, to poinformowałby o tym działaczy na długi czas przed spodziewanymi przenosinami."
Szkoleniowiec, który w 1992 roku wraz z Barceloną wywalczył triumf w Pucharze Mistrzów wypowiedział się również na temat jego ostatniego artykułu w czasopiśmie "La Vanguardia", w którym to przedstawił swoją "koncepcję koła" dotyczącą formy poszczególnych zawodników.
"Kiedy przedstawiałem swoją teorię nie omawiałem jej w kategoriach matematycznych. W piłce nożnej dwa plus dwa wcale nie musi oznaczać cztery." Trener - legenda nadal jednak utrzymuje przekonanie o słuszności swoich poglądów dotyczących coraz słabszej formy kilku piłkarzy Barçy: "Oczywiście decydowanie o składzie personalnym zespołu mistrzów Hiszpanii nie należy do moich kompetencji. Od tego są szkoleniowcy i włodarze klubu. Ja mogę jedynie doradzić, polecić któregoś zawodnika, wyrazić swoje skromne zdanie na temat obecnej dyspozycji kilku graczy. Nie mam wpływu na decyzje personalne."
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)