Rijkaard: Sytuacja jest zła, ale nie beznadziejna

Efi

22 lutego 2007, 00:33

Brak komentarzy
Trener Barcelony, Frank Rijkaard przyznał, że gra jego drużyna we wczorajszym spotkaniu z Liverpoolem nie wyglądała za dobrze. Holender jednak bardzo optymistycznie zapatruje się na rewanżowe spotkanie, które odbędzie się za 15 dni na Anfield Road.

"Końcowy wynik z pewnością nas nie zadowala."

"Mecz rozpoczął się po naszej myśli. Bardzo szybko zdobyliśmy bramkę. Nie pozwalaliśmy Anglikom na rozgrywanie akcji. Niestety, od 23 minuty nasza gra była bardzo słabo. Znacznie spadło tempo meczu i utraciliśmy rytm gry." - powiedział Rijkaard na konferencji prasowej po spotkaniu z ‘The Reds'.

"Wyrównująca bramka nasz przybiła. Ten moment był bardzo trudny dla moich zawodników. Niestety nie było w nas aż tyle wiary, aby wygrać to spotkanie." - przyznał Holender.

Manager Barçy, mimo porażki nadal wierzy w awans swojej drużyny do dalszej fazy rozgrywek Ligi Mistrzów. "Zawsze trzeba myśleć optymistycznie nie zapominając jednak o realnej sytuacji. Chociaż nasza pozycja w walce o awans jest dosyć skomplikowana to nie można zapomnieć, że zostało nam jeszcze 90 minuty gry."

"Liverpool na własnym stadionie będzie mógł kontynuować swoją taktykę. Jest szansa, że zagramy w końcu na miarę naszych możliwości i ich pokonamy. Nie można zapomnieć o intensywnym treningu oraz o wierze we własne siły. To jest nasz cel."

"Nic na tym meczu nie zyskaliśmy. Trzeba dobrze zareagować i ciągle mieć nadzieję na sukces." - zakończył smutny i zaniepokojony Mister po kolejnej porażce swojej drużyny.

[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze