Ronaldinho: Jestem w doskonałej formie
Ronaldinho przyznał, że w meczu z Athletic bardzo chciał udowodnić krytykom, że zarzuty dotyczące jego nadmiernej wagi są wyssane z palca.
Fotografie Brazylijczyka zrobione po meczu Ligi Mistrzów Barcelona - Liverpool, na których widać tłuszcz na brzuchu piłkarza wywołały żywiołową dyskusje na temat tego wagi oraz formy.
Gazety, zarówno te z Barcelony jak i Madrytu, porównały środowe zdjęcia Ronaldinho ze zrobionymi w 2003 i 2004, na których zawodnik jest wyraźnie szczuplejszy i bardziej muskularny.
W odpowiedzi Brazylijczyk zdjął koszulkę po niedzielnym meczu z Athletic i ostentacyjnie przeparadował przed fotografami, z uśmiechem pokazując obnażony tors. Dla lepszego efektu, napastnik Barcelony nawet zsunął nieco spodenki. Dało się zauważyć, że pogłoski o "zapuszczeniu się" piłkarza są przesadzone, aczkolwiek jego muskulatura jest trochę gorsza niż na zdjęciach sprzed kilku lat.
- Nie mam nic do ukrycia. Zawsze wymieniam się koszulkami po meczu. W ostatnich dniach pojawiły się zdjęcia sugerujące, że jestem gruby, ale zapewniam, że czuję się świetnie. Zawsze dbałem o siebie i w tej chwili jestem w lepszej formie niż kiedykolwiek. A dodatkowo po tym wszystkim, co się ostatnio mówiło, mam doskonałą motywację, żeby grać jeszcze lepiej - powiedział dziennikarzom.
Ronaldinho nie strzelił gola w meczu z Athletic, ale w pierwszej połowie miał udział przy bramkach Xaviego i Samuela Eto'o. Po przerwie piłka po strzale Brazylijczyka dwukrotnie trafiała w poprzeczkę.
Oczywiście zdjęcia piłkarza zdobią poniedziałkowe wydania hiszpańskiej prasy, a Marca na swojej stronie internetowej zamieściła nawet filmik ze spaceru obnażonego Ronaldinho.
[źródło: gazeta.pl]
Fotografie Brazylijczyka zrobione po meczu Ligi Mistrzów Barcelona - Liverpool, na których widać tłuszcz na brzuchu piłkarza wywołały żywiołową dyskusje na temat tego wagi oraz formy.
Gazety, zarówno te z Barcelony jak i Madrytu, porównały środowe zdjęcia Ronaldinho ze zrobionymi w 2003 i 2004, na których zawodnik jest wyraźnie szczuplejszy i bardziej muskularny.
W odpowiedzi Brazylijczyk zdjął koszulkę po niedzielnym meczu z Athletic i ostentacyjnie przeparadował przed fotografami, z uśmiechem pokazując obnażony tors. Dla lepszego efektu, napastnik Barcelony nawet zsunął nieco spodenki. Dało się zauważyć, że pogłoski o "zapuszczeniu się" piłkarza są przesadzone, aczkolwiek jego muskulatura jest trochę gorsza niż na zdjęciach sprzed kilku lat.
- Nie mam nic do ukrycia. Zawsze wymieniam się koszulkami po meczu. W ostatnich dniach pojawiły się zdjęcia sugerujące, że jestem gruby, ale zapewniam, że czuję się świetnie. Zawsze dbałem o siebie i w tej chwili jestem w lepszej formie niż kiedykolwiek. A dodatkowo po tym wszystkim, co się ostatnio mówiło, mam doskonałą motywację, żeby grać jeszcze lepiej - powiedział dziennikarzom.
Ronaldinho nie strzelił gola w meczu z Athletic, ale w pierwszej połowie miał udział przy bramkach Xaviego i Samuela Eto'o. Po przerwie piłka po strzale Brazylijczyka dwukrotnie trafiała w poprzeczkę.
Oczywiście zdjęcia piłkarza zdobią poniedziałkowe wydania hiszpańskiej prasy, a Marca na swojej stronie internetowej zamieściła nawet filmik ze spaceru obnażonego Ronaldinho.
[źródło: gazeta.pl]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)