Sevilla - Barcelona 2:1, Zambrotta i Giuly out

robertinho

3 marca 2007, 22:55

Brak komentarzy
Dzisiejsze spotkanie w Sewilli nie bez powodu, zostało określone szlagierem kolejki. Wicelider - Sevilla - podejmował na własnym stadionie lidera La Liga, Barcelonę. Przed spotkaniem Duma Katalonii miała dwa punkty przewagi nad rywalami i ewentualne zwycięstwo, mogłoby bardzo przybliżyć podopiecznych Rijkaarda do mistrzostwa Hiszpanii. Jednak Blaugrana nie wygrała żadnego wyjazdowego ligowego spotkania od 2. listopada 2006 roku. To spotkanie było również rozpatrywane jako pojedynek dwóch czołowych strzelców Primera Division, Kanoute i Ronaldinho. Niestety Barça uległa Sevilli 2-1, Giuly i Zambrotta otrzymali czerwone kartki, co stawia Barçę w trudnej sytuacji w kontekście Gran Derbi.

Początek meczu zgodny z oczekiwaniami. Obie drużyny, grały bardzo spokojnie i uważnie. Pierwszą akcję zainicjowała Sevilla około siódmej minuty, jednak dobrze ustawieni obrońcy nie mieli problemów z przejęciem piłki. W 14. minucie Barcelona przeprowadziła pierwszą akcję i jak się okazało skuteczną. Idealną piłkę w tempo na prawe skrzydło od Oleguera, otrzymał Zambrotta. Włoch idealnie dograł na jedenasty metr i Ronaldinho strzałem głową, nie dał żadnych szans bramkarzowi. Sevilla 0:1 Barça.

Po zdobyciu bramki akcja gry znów przeniosła się na środek pola. Barça nieco się cofnęła czekając na możliwość kontrataku. Momentami można było odnieść wrażenie, że gramy taktyką 5-2-3. W 27 minucie groźną akcję prawą strona przeprowadził Alves. Minął Gio i Messiego, jednak dośrodkowanie bardzo dobrze przechwycił Victor Valdés. Barcelona wyprowadziła szybki kontratak i Ronaldinho błysnął geniuszem. Na 10 metrach zgubił obrońcę, jednak ten powalił go wślizgiem w polu karnym i mamy jedenastkę dla Blaugrany. Ocio, który faulował Brazylijczyka, otrzymał zasłużoną czerwoną kartkę. Brazylijczyk sam podszedł do "jedenastki", ale Andres Palop w sobie tylko znany sposób obronił karnego nogami. Chwilę później groźną akcję przeprowadził Leo Messi. Jego szarża lewą stroną zakończyła się podaniem wzdłuż bramki, jednak w środku nie było nikogo, kto mógłby wpakować do siatki. Jak to powiedział kiedyś pan Szpakowski, "niewykorzystane akcje się mszczą" i niestety, tak się stało. Po raz kolejny akcję zainicjował po prawej stronie Alves, który podał w pole karne do Kerzakhova. Zawodnik Sevilli po obrocie o 180 stopni, płaskim strzałem w lewy róg, nie dał szans Valdésowi. Sevilla 1 - 1 Barcelona.

Tuż po rozpoczęciu gry, akcja przeniosła się pod pole karne gospodarzy, gdzie faulowany był Messi. Była to dobra okazja dla Ronaldinho, jednak jego strzał bez problemu złapał Palop. Pierwsza, bardzo wyrównana połowa, zakończyła się remisem jednak Barça mogła prowadzić...

Początek drugiej połowy, nie był już taki spokojny. Z prawej strony, w pole karne wpadł Giuly, ale został przepisowo powstrzymany przez Dragutinovicia. W odpowiedzi Jesus Navas podawał na piąty metr do Kanoute, jednak Valdés wyprzedził Malijczyka. W 53. minucie na bramkę gospodarzy uderzał Xavi, ale piłka po jego strzale, minęła lewy słupek. Pięć minut później kolejna akcja Barçy. Tym razem z około 25 metrów, atomowym uderzeniem popisał się Messi i Palop z najwyższym trudem przerzucił piłkę nad poprzeczką.

W 60. minucie Barcelona otrzymała podwójny cios. Na około 22 metrze, faulowany jest Kerzakhov, do piłki podchodzi Daniel Alves i po rykoszecie futbolówka trafia do siatki Valdésa. Jednak na tym nie koniec. Chwilę po wznowieniu gry ze środka boiska, Giuly w ferworze walki ciągnie za koszulkę Daniela Alvesa. Sędzia odgwizduje faul, podbiega do Francuza i... wyciąga czerwony kartonik. Nawet sam Alves był chyba bardziej zdziwiony niż gracze Barcelony.

Sevilla zaczyna przejmować inicjatywę w meczu. Frank Rijkaard decyduje się na podwójna zmianę, Eto'o za Messiego i Saviola za Márqueza (tak jak na boisku przez 70 minut nie mieliśmy żadnego środkowego napastnika, tak teraz mamy dwóch naraz...). W 72 minucie kolejny popis dał sędzia Gonzalez Vasquez. Zambrotta czystym wślizgiem przejmuje piłkę, jednak arbiter gwiżdże faul i pokazuje zawodnikowi żółtą kartkę. Spowodowało to frustrację nie tylko Włocha, ale także innych zawodników Barçy, co przynosi drugą żółtą i w efekcie czerwoną kartkę dla Zambrotty. Za dyskusję z arbitrem, żółtą kartkę otrzymał także Samuel Eto'o. Sześć minut później Mister decyduje się zdjąć Ronaldinho i wprowadzić Edmílsona. Z pewnością wolał zachować już siły Brazylijczyka na wtorkowe spotkanie LM.

Końcówka spotkania to kontry Barcelony i odpowiedź Sevilli. Gospodarze mogli zdobyć jeszcze trzy bramki, na szczęście skuteczność ich napastników była dzisiaj bardzo słaba. W 92. minucie błąd we własnym polu karnym popełnił obrońca Sevilli, jednak Palop zdążył uprzedzić Eto'o i bramki dla Blaugrany nie było. Chwilę później akcję prawą stroną przeprowadził Alves i piłka po jego uderzeniu trafiła w poprzeczkę.

Ostatecznie mecz zakończył się zwycięstwem podopiecznych Juande Ramosa, którzy aktualnie wyprzedzają Barcelonę o 1 punkt. Jeśli spojrzeć obiektywnie na to spotkanie, nie da się ukryć, że Barça znów zagrała słabą drugą połowę. Można powiedzieć, że cegiełkę do triumfu Sevilli dołożył sędzia Gonzalez Vazquez, pokazując dwie czerwone kartki graczom Barçy, choć teoria o wypaczeniu wyniku byłaby zdecydowanie zbyt daleko idąca. Pomyłkę w ustawieniu wyjściowej jedenastki popełnił także Frank Rijkaard, który nie wystawił do gry od pierwszych minut żadnego ze środkowych napastników (Eto'o, Saviola i Gudjohnsen zasiedli na ławce). Gdyby Ronaldinho wykorzystał rzut karny i podwyższył stan meczu na 2:0, kto wie jak potoczyłyby się dalej losy spotkania. Mister razem ze sztabem szkoleniowym i zawodnikami, musi wyciągnąć wreszcie wnioski z popełnionych błędów. Do meczu na Anfield pozostały niecałe 72 godziny. Wszyscy prawdziwi Cules wierzą, że Barcelona jest w stanie wywieźć z wysp korzystny rezultat. Uda się to pod warunkiem, że Barça rozegra najlepszy mecz w tym roku, w którym wreszcie zademonstruje skuteczność godną mistrza.

Składy:
Seville CF: Palop; Alves, Aitor Leisure, Dragutinovic, David; Navas, Poulsen, Renato, Adriano; Kerzhakov and Kanouté.

FC Barcelona: Valdés; Zambrotta, Oleguer, Puyol, Gio; Márquez, Iniesta, Xavi; Giuly, Messi and Ronaldinho.

Bramki: 0-1, Ronaldinho (13 '); 1-1, Kerzhakov (38 '); 2-1, Alves (60 ').

Sędzia: Bernardino González Vásquez, Gallego.

Kartki:
Żółte: Márquez, Eto'o
Czerwone: Ocio, Zambrotta (dwie żółte), Giuly.
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze