Podsumowanie 25 kolejki Primera Division
Wczoraj i dzisiaj rozegrano spotkania w ramach 25. kolejki Primera Division. Szlagierem na pewno, było spotkanie Sevilli z Barceloną. Choć i było kilka innych spotkań mogących przyciągnąć fanów piłki nożnej przed odbiorniki telewizyjne.
Real dziś na remis
Dzisiaj na godzinę dziewiętnastą zaplanowano pojedynek Realu Madryt z Getafe. Real jak wiemy zajmuje czwartą pozycje w tabeli, ale ich forma jest daleka od "świetlnych" lat "galaktycznych". Czego nie można powiedzieć o Getafe, ta ekipa już drugi sezon zaskakuje w La Liga, obecnie plasują się na ósmej pozycji i prezentują dość ładny futbol. Mecz rozpoczęli gospodarze i to oni już w 7 minucie mogli objąć prowadzenie, lecz Robinho nie wykorzystał dogodnej sytuacji. Po efektownym początku, gra trochę "osiadła" i dopiero w 23 minucie coś ruszyło i bramkę mogli zdobyć tym razem goście, lecz nic z tego nie wyszło. Minutę później pięknym strzałem z główki popisał się gracz Getafe, ale trafił tylko w poprzeczkę, od tego momentu Getafe zdecydowanie przeważało. W 32 minucie Reyes wyszedł sam na sam z Abbondanzierim, oddał strzał, ale... piłka zatrzymała się na linii bramkowej! Niestety dwie minuty później Reyes został zniesiony na noszach z boiska z powodu kontuzji. W 38 minucie Guiza wyszedł sam na sam z Ikerem i lobując portero Realu umieścił "łaciatą" w siatce! Lecz gracze z przedmieść Madrytu długo się nie nacieszyli prowadzeniem, w 44 minucie Robinho chciał minąć bramkarza przyjezdnych, ale ten go faulował i mięliśmy rzut karny! Do piłki podszedł Rud van Nisterlooy i pewnie umieścił piłkę w siatce. Do końca pierwszej połowy wynik nie uległ zmianie. Już na początku drugiej połowy wyśmienitą okazję zmarnował Ramos, który z najbliższej odległości uderzył ponad bramką. Od tego momentu gra się wyrównała, choć z wskazaniem na "Królewskich". Bardzo dobrą partię rozgrywał dziś Robinho. Do końca spotkania wynik się już nie zmienił i Real może pluć sobie w twarz, bo mieli kilka dogodnych sytuacji, lecz ich nie wykorzystali.
Zaragoza szczęśliwie, ale zwycięsko
Dziś o godzinie siedemnastej Zaragoza gościła na swoim "podwórku" Real Sociedad. Gospodarze tego pojedynku plasują się na szóstej pozycji w tabeli La Liga, i prezentują dość ciekawy futbol. Czego nie można powiedzieć i ich rywalu, który zajmuję ostatnią pozycje w tabeli, i chyba spadek do Segunda Division jest już nieunikniony. Goście pojedynek rozpoczęli z wysokiego "C" i już w 17 minucie mogli się cieszyć z prowadzenia, które dał im G.G. Herrera. I taki sensacyjny wynik utrzymał się do końca pierwszej połowy! Lecz po zmianie stron gospodarze wzięli się za odrabianie straty, i w 53 minucie składna akcję wykończył P.C. Aimar i mieliśmy remis. Kilkanaście minut później, a dokładniej w 75 minucie sędzia podyktował rzut karny dla Zaragozy do piłki podszedł Diego Milito i pewnym strzałem wpakował piłkę do siatki. Ale to nie był koniec strzeleckiego popisu graczy Zaragozy, w 81 minucie na 3-1 podwyższył Ewerthon i było już pewne, że trzy punkty zostają na La Romareda. W 90 minucie ostatni zryw piłkarzy Sociedad, i gol! Piłkę wpakował D.d. Cerio, ale ta bramka nie miała już żadnego znaczenia.
Athletic na dnie...
Athletic Bilbao podejmowało dziś na własnym stadionie Gimnastic. Obie ekipy w tegorocznych rozgrywkach zawodzą na każdej linii, Athletic zajmuje trzecią od końca pozycję, a Gimnastic przed ostatnią i chyba tak jak Sociedad nie uniknie spadku do niższej ligi. Mecz rozpoczęli gospodarze, którzy byli faworytem w tym spotkaniu. Pierwsze minuty spotkania nie przechyliły szali zwycięstwa na korzyść żadnej z drużyn, spotkanie było bardzo wyrównane. Tak było aż do 37 minuty, kiedy to, J.G. Portillo wbiegł w pole karne i ładnym strzałem umieścił piłkę w siatce, tym samym dając prowadzenie ekipie przyjezdnych. Taki wynik utrzymał się do końca pierwszej odsłony spotkania. W drugiej odsłonie już na początku, a dokładniej w 54 minucie C.Mingo musiał opuścić boisko, gdyż otrzymał drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę. Lecz strata zawodnika nie podłamała gości, wręcz przeciwnie dodała im skrzydeł i w 71 minucie A. Pinilla podwyższył wynik spotkania na 2-0! Ten rezultat utrzymał się do końca spotkania, i Gimnastic odniosło cenne zwycięstwo.
Deportivo La Coruna 0 - 1 Real Betis
80'[0 - 1]Fernando
Espanyol 1 -1 Villarreal
29'[1 - 0]R. Tamudo
53'[1 - 1]D. Forlan
Mallorca 3 - 1 Levante
48'[1 - 0]B. Jankovic
51'[2 - 0]Victor
74'[2 - 1]O.N.O. Kapo
90'[3 - 1]J.F. Arango
Racing Santander 1 - 0 Osasuna
79'[1 - 0]Juanjo
Recreativo Huelva 1 - 0 Atlético Madrid
10'[1 - 0]S. Pongolle (pen.)
15'S. Pongolle (nie wykorzystał karnego)
90' Costinha (czerwona)
Valencia 1-0 Celta
67'[1 - 0]F. Morientes
[źródło: własne]
Real dziś na remis
Dzisiaj na godzinę dziewiętnastą zaplanowano pojedynek Realu Madryt z Getafe. Real jak wiemy zajmuje czwartą pozycje w tabeli, ale ich forma jest daleka od "świetlnych" lat "galaktycznych". Czego nie można powiedzieć o Getafe, ta ekipa już drugi sezon zaskakuje w La Liga, obecnie plasują się na ósmej pozycji i prezentują dość ładny futbol. Mecz rozpoczęli gospodarze i to oni już w 7 minucie mogli objąć prowadzenie, lecz Robinho nie wykorzystał dogodnej sytuacji. Po efektownym początku, gra trochę "osiadła" i dopiero w 23 minucie coś ruszyło i bramkę mogli zdobyć tym razem goście, lecz nic z tego nie wyszło. Minutę później pięknym strzałem z główki popisał się gracz Getafe, ale trafił tylko w poprzeczkę, od tego momentu Getafe zdecydowanie przeważało. W 32 minucie Reyes wyszedł sam na sam z Abbondanzierim, oddał strzał, ale... piłka zatrzymała się na linii bramkowej! Niestety dwie minuty później Reyes został zniesiony na noszach z boiska z powodu kontuzji. W 38 minucie Guiza wyszedł sam na sam z Ikerem i lobując portero Realu umieścił "łaciatą" w siatce! Lecz gracze z przedmieść Madrytu długo się nie nacieszyli prowadzeniem, w 44 minucie Robinho chciał minąć bramkarza przyjezdnych, ale ten go faulował i mięliśmy rzut karny! Do piłki podszedł Rud van Nisterlooy i pewnie umieścił piłkę w siatce. Do końca pierwszej połowy wynik nie uległ zmianie. Już na początku drugiej połowy wyśmienitą okazję zmarnował Ramos, który z najbliższej odległości uderzył ponad bramką. Od tego momentu gra się wyrównała, choć z wskazaniem na "Królewskich". Bardzo dobrą partię rozgrywał dziś Robinho. Do końca spotkania wynik się już nie zmienił i Real może pluć sobie w twarz, bo mieli kilka dogodnych sytuacji, lecz ich nie wykorzystali.
Zaragoza szczęśliwie, ale zwycięsko
Dziś o godzinie siedemnastej Zaragoza gościła na swoim "podwórku" Real Sociedad. Gospodarze tego pojedynku plasują się na szóstej pozycji w tabeli La Liga, i prezentują dość ciekawy futbol. Czego nie można powiedzieć i ich rywalu, który zajmuję ostatnią pozycje w tabeli, i chyba spadek do Segunda Division jest już nieunikniony. Goście pojedynek rozpoczęli z wysokiego "C" i już w 17 minucie mogli się cieszyć z prowadzenia, które dał im G.G. Herrera. I taki sensacyjny wynik utrzymał się do końca pierwszej połowy! Lecz po zmianie stron gospodarze wzięli się za odrabianie straty, i w 53 minucie składna akcję wykończył P.C. Aimar i mieliśmy remis. Kilkanaście minut później, a dokładniej w 75 minucie sędzia podyktował rzut karny dla Zaragozy do piłki podszedł Diego Milito i pewnym strzałem wpakował piłkę do siatki. Ale to nie był koniec strzeleckiego popisu graczy Zaragozy, w 81 minucie na 3-1 podwyższył Ewerthon i było już pewne, że trzy punkty zostają na La Romareda. W 90 minucie ostatni zryw piłkarzy Sociedad, i gol! Piłkę wpakował D.d. Cerio, ale ta bramka nie miała już żadnego znaczenia.
Athletic na dnie...
Athletic Bilbao podejmowało dziś na własnym stadionie Gimnastic. Obie ekipy w tegorocznych rozgrywkach zawodzą na każdej linii, Athletic zajmuje trzecią od końca pozycję, a Gimnastic przed ostatnią i chyba tak jak Sociedad nie uniknie spadku do niższej ligi. Mecz rozpoczęli gospodarze, którzy byli faworytem w tym spotkaniu. Pierwsze minuty spotkania nie przechyliły szali zwycięstwa na korzyść żadnej z drużyn, spotkanie było bardzo wyrównane. Tak było aż do 37 minuty, kiedy to, J.G. Portillo wbiegł w pole karne i ładnym strzałem umieścił piłkę w siatce, tym samym dając prowadzenie ekipie przyjezdnych. Taki wynik utrzymał się do końca pierwszej odsłony spotkania. W drugiej odsłonie już na początku, a dokładniej w 54 minucie C.Mingo musiał opuścić boisko, gdyż otrzymał drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę. Lecz strata zawodnika nie podłamała gości, wręcz przeciwnie dodała im skrzydeł i w 71 minucie A. Pinilla podwyższył wynik spotkania na 2-0! Ten rezultat utrzymał się do końca spotkania, i Gimnastic odniosło cenne zwycięstwo.
Deportivo La Coruna 0 - 1 Real Betis
80'[0 - 1]Fernando
Espanyol 1 -1 Villarreal
29'[1 - 0]R. Tamudo
53'[1 - 1]D. Forlan
Mallorca 3 - 1 Levante
48'[1 - 0]B. Jankovic
51'[2 - 0]Victor
74'[2 - 1]O.N.O. Kapo
90'[3 - 1]J.F. Arango
Racing Santander 1 - 0 Osasuna
79'[1 - 0]Juanjo
Recreativo Huelva 1 - 0 Atlético Madrid
10'[1 - 0]S. Pongolle (pen.)
15'S. Pongolle (nie wykorzystał karnego)
90' Costinha (czerwona)
Valencia 1-0 Celta
67'[1 - 0]F. Morientes
[źródło: własne]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)