Albelda, Sissoko, Toure wzorem w poszukiwaniach Barçy

Looky

27 marca 2007, 09:58

Brak komentarzy
Grudzień 2004 był ciężkim miesiącem dla Barcelony prowadzonej już wówczas przez Franka Rijkaarda. Zespół nie mógł złapać odpowiedniego rytmu i wszyscy doskonale wiedzieli, że potrzebny był ktoś kto zdoła poukładać grę w środku pola. Na Camp Nou przybył więc Edgar Davids, zawodnik niemedialny za to niezwykle walczeny, mający wielki charakter i to głównie dzięki jego osobie Barça znakomicie prezentowała się w drugiej części sezonu zdobywając wicemistrzowski tytuł. Holender pokazał drużynie coś czego brakuje obecnie, mimo że skład jest dużo silniejszy niż ten sprzed trzech lat. Edmílson, Márquez i sporadycznie Motta nie byli w stanie udowodnić, że zasługują na miano klasowego defensywnego pomocnika. Zarząd Klubu zdecydował więc, że priorytetem w letnim oknie transferowym będzie zakup wartościowego pomocnika jakim kilka lat temu był na Camp Nou Davids.

Barça szuka nowego Edgara, gracza silnego fizycznie, potrafiącego przytrzymać piłkę, dysponującego "zmysłem taktycznym". Txiki Begiristain nie zaczyna od zera, bowiem nie od dziś na jego liście życzeń znajduje się David Albelda, piłkarz bardzo podobny do Davidsa. Charyzmatyczny, mający charakter zwycięzcy, prawdziwy przywódca - to tylko niektóre cechy kapitana Valencii. Współczesna piłka wygląda tak, że nawet techniczne grający zespół musi mieć w składzie prawdziwego "walczaka", gracza silnego, który nie musi być gwiazdą, ale powinien spełniać swoje zadania tak dobrze jak kiedyś Edgar w stolicy Katalonii. Udowodniła to Sevillą z Poulsenem w składzie, udowodnił to Liverpool, niestety w meczu z Barceloną, kiedy Sissoko nie dał pograć barcelońskiemu atakowi.

Rijkaard musiał być pod wrażeniem byłego gracza Valencii - zarówno w pierwszym jak i drugim spotkaniu 1/8 finału. Teraz Holender chce mieć w składzie podobnego zawodnika. Warto zwrócić uwagę na gracza Wybrzeża Kości Słoniowej - Yaya Touré, młodego (24 lata), silnego fizycznie (1,90 cm wzrostu), broniącego obecnie barw Monaco. Piłkarz jest już gotowy, by przenieść się do jednej z najlepszych drużyn Starego Kontynentu. W lecie przed Txikim wielkie pole do popisu, by do Barcelony sprowadzić klasowego defensywnego pomocnika.

[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze