Wenger: Wszystko wymyśliła prasa
Latem 2006 roku nie udało się sprowadzić Thierry'ego Henry na Camp Nou, ale działacze Barçy wyszli z założenia, że co się odwlecze to nie uciecze. W związku z niepewną sytuacją Savioli, Gudjohnsena, a także Samuela Eto'o, Txiki Begiristain być może będzie próbował zakontraktować francuskiego snajpera Arsenalu. Informacje w prasie to jednak jedno, a słowa Arsene Wengera drugie. Manager 'The Gunners' zdementował wszelkie informacje o odejściu Francuza.
"Ta historia nie jest prawdziwa. Rozmawiałem z Henrym dziś rano, zapytał mnie czy czytałem gazety, w których pojawiły się te informacje. To co pisze prasa zostało wymyślone, on jest zdecydowany, że chce tutaj zostać. Ta sprawa została stworzona przez dziennikarzy" - mówił dosadnie Wenger.
"Nie jestem zaniepokojony, bo wiem, że kiedy nadejdzie dzień, w którym Henry zapragnie opuścić Arsenal, zapuka do moich drzwi i powie: 'Słuchaj, chcę odejść'. Dopóki tego nie zrobi nie będę się martwił" - wyjaśniał. "Wierzę w to, że może powrócić do dawnej formy, bo to inteligentny i klasowy zawodnik. Jestem optymistą, czasem dobrze podejść do swojej pracy z dystansem" - dodał w kontekście aktualnej dyspozycji Henry'ego.
[źródło: Goal.com]
"Ta historia nie jest prawdziwa. Rozmawiałem z Henrym dziś rano, zapytał mnie czy czytałem gazety, w których pojawiły się te informacje. To co pisze prasa zostało wymyślone, on jest zdecydowany, że chce tutaj zostać. Ta sprawa została stworzona przez dziennikarzy" - mówił dosadnie Wenger.
"Nie jestem zaniepokojony, bo wiem, że kiedy nadejdzie dzień, w którym Henry zapragnie opuścić Arsenal, zapuka do moich drzwi i powie: 'Słuchaj, chcę odejść'. Dopóki tego nie zrobi nie będę się martwił" - wyjaśniał. "Wierzę w to, że może powrócić do dawnej formy, bo to inteligentny i klasowy zawodnik. Jestem optymistą, czasem dobrze podejść do swojej pracy z dystansem" - dodał w kontekście aktualnej dyspozycji Henry'ego.
[źródło: Goal.com]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)