Wielkie zwycięstwo Milanu; Nuda na Anfield

Looky

12 kwietnia 2007, 00:19

Brak komentarzy
Cztery razy w historii fazy pucharowej Ligi Mistrzów po wyniku 2:2 w pierwszym meczu, dalej awansowała drużyna, która w drugim meczu była gospodarzem. W środę zdarzyło się to pierwszy raz, ale na początku Milan nie robił nic, by zmienić tę statystykę. W 7. minucie z linii bramkowej piłkę wybił kupiony zimą z Lazio za 7,75 mln euro Massimo Oddo. Kilka chwil później Dida odbił mocne uderzenie Lukasa Podolskiego. Pierwszy celny strzał Włosi oddali dopiero w 20. min. Ale wtedy Bayern stanął, a dwa kolejne uderzenia mediolańczyków wylądowały w bramce Kahna. Najpierw pięknie z 20 m strzelił Clarence Seedorf, chwilę później gola zdobył Filippo Inzaghi. Przed meczem niemiecka prasa nazwała 34-letniego napastnika "Królem nurkowania w polu karnym". Wczoraj Inzaghi nie próbował wymusić jedenastki ani razu, ale gola strzelił po błędzie sędziego - gdy przyjmował piłkę, był na półmetrowym spalonym.

W drugiej połowie Bayern niemal bez przerwy atakował bramkę Didy, ale w decydującym momencie albo świetnie bronił Brazylijczyk, albo Bawarczycy grali jak fajtłapy. Na nic zdało się zdjęcie bezproduktywnego Makaaya. Przez ostatnie pół godziny obok Podolskiego w ataku grali Santa Cruz i Pizarro. Bez skutku. W ofensywie drużyny Ottmara Hitzfelda wyraźnie brakowało kontuzjowanych Willy'ego Sagnola i Bastiana Schweinsteigera. Zastępujący Francuza Christian Lell grał dopiero 4 mecz w LM, a zmiennik Niemca Andreas Ottl został zgłoszony do rozgrywek na liście rezerwowej, zarezerwowanej dla graczy drugiej drużyny.

Milan odniósł dopiero drugie zwycięstwo na wyjeździe w tej edycji LM. Wcześniej przegrał z AEK Ateny, bezbramkowo remisował z Celtikiem i Lille i pokonał Anderlecht Bruksela. Bayern od sześciu lat nie doszedł do półfinału LM. Ostatni raz udało mu się to w 2001 r, gdy wygrał całe rozgrywki. - Chciałbym, by do mojego klubu przyszli tacy piłkarze jak Luca Toni z Fiorentiny, Kaka z Milanu, Ronaldinho i Lionel Messi z Barcelony, ale wiem, że to niemożliwe. Oni grają w innej lidze. Mimo to będę namawiał działaczy do wydania na jakiegoś piłkarza nawet 30 mln euro - mówił tuż przed meczem prezes Bayernu Franz Beckenbauer. Po środowym spotkaniu wymieniani przez "Cesarza" piłkarze jeszcze bardziej się od Monachium oddalili. W dodatku ze stolicy Bawarii niemal na pewno odejdzie Owen Hargreaves. 26-letni Anglik ma po sezonie przejść do półfinałowego rywala Milanu - Manchesteru United. Rada nadzorcza zgodziła się go sprzedać, pod warunkiem, że "Czerwone Diabły" zapłacą 25-30 mln euro.

Liverpool zapewnił sobie awans do półfinału już w pierwszym meczu w Eindhoven, wygrywając 3:0. W rewanżu na Anfield Road Holendrzy nie podjęli walki i po nudnym meczu przegrali gładko 0:1.

"Koniec pierwszej połowy, obudźcie się! - pisało po pierwszych 45 minutach BBC. W drugiej gra była zdecydowanie ciekawsza, zwłaszcza od momentu gdy z boiska wyleciał obrońca Holendrów Dirk Marcelis.

Kilka minut później jedynego gola zdobył Peter Crouch. Napastnik reprezentacji Anglii dostał świetne podanie od Robbiego Fowlera, który już w 17. minucie zastąpił kontuzjowanego Craiga Bellamy'ego. Nie wiadomo, jak poważny jest uraz Walijczyka.

W półfinale zespół Rafaela Beniteza spotka się z Chelsea, z którą w tym sezonie dwukrotnie już wygrywał.

[źródło: gazeta.pl]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze