Maxi: Barça to wciąż zespół inny od wszystkich

IceMan

12 kwietnia 2007, 21:24

Brak komentarzy
Argentyński snajper Mallorci, Maximiliano López, który został wypożyczony z FC Barcelony twierdzi, iż podopieczni Franka Rijkaarda będą mieli ciężką przeprawę z jego obecnym zespołem.

Maxi już w niedzielę będzie miał okazję zagrać przeciwko swoim byłym kolegom z drużyny i nie ukrywa, iż jego celem będzie pokonanie Victora Valdésa: "Zawsze lubię mecze, w których mam okazję zagrać przeciwko Barcelonie. Jestem zadowolony ze swojej sytuacji, gdyż Barça zachowała się fair wobec mnie nie umieszczając w umowie żadnych klauzul, które miałyby stać na przeszkodzie mojego występu w meczach przeciwko Ronniemu i spółce." (szkoda, że działacze Realu nie są na tyle odważni - dop. red).

López chwali zespół z Camp Nou i doskonale pamięta, iż jeszcze do niedawna wraz z nim zdobywał wspaniałe sukcesy. Piłkarz uspokaja wszystkich Cules, którzy obawiają się o formę Azulgrany. W ostatnich tygodniach bordowo-granatowi zbyt często tracą cenne punkty, ale blondyn rodem z Ameryki Południowej nie przejmuje się taką sytuacją: "Liga stała się bardziej konkurencyjna, ale Barça wciąż pozostaje w grze i jest głównym faworytem do końcowego tryumfu. Wszystko zależy od samej Barcelony, ten zespół będzie musiał udowodnić, iż jest najlepszy w całej Hiszpanii", kontynuuje.

Gracz został zapytany o swoją przyszłość i możliwość powrotu do Dumy Katalonii. Bez namysłu odpowiada, iż: "Nie myślę o przyszłości. Żyję z dnia na dzień, staram się nie wychylać aż tak daleko by myśleć o tym, gdzie będę grał w następnym sezonie. Chciałbym wrócić, ale najważniejsza dla mnie jest gra. Obiecuję, że kiedy nadejdzie odpowiedni moment to będę rozważał na temat swojej przyszłości."

Snajper z Argentyny jest skoncentrowany na najbliższym spotkaniu, gdzie będzie chciał udowodnić swoje nieprzeciętne możliwości: "Nasza sytuacja nie jest jeszcze do końca jasna. Chcemy urwać Barcelonie jakieś punkty. Musimy jednak pamiętać, że Katalończycy to wielki zespół, który ma w swych szeregach doskonałych piłkarzy, ale obojętnie jak dużego kalibru jest rywal, punktów za wygraną jest zawsze tyle samo. Musimy jechać na Camp Nou nastawieni optymistycznie."

"Barça musi zdawać sobie sprawę, iż będzie czekać ją ciężkie zadanie, gdyż nie poddamy się bez walki. Najważniejsze byśmy podeszli do spotkania spokojnie, musimy być skoncentrowani przez cały mecz", mówi.

Maxi wie, że wybiegnięcie na murawę Camp Nou przywoła wspomnienia: "Chcę się zaprezentować jak najlepiej, już nie mam okazji do tak częstych występów na Camp Nou jak kiedyś. Spróbuje podejść do tego spokojnie."

Koledzy z zespołu bardzo ciepło wypowiadają się na temat byłego gracz FC Barcelony: "Zespół jest z niego bardzo zadowolony. Wiemy jak ważny jest dla naszej drużyny. To jego pierwszy sezon w zespole z Balearów, i jest na dobrej drodze by grać jeszcze lepiej".

W poprzednim tygodniu Mallorca dość nieoczekiwania pokonała wyżej notowane Getafe. Maxi nie ukrywał zadowolenia z zaistniałej sytuacji: "Pokonaliśmy rywala, który zajmuje wyższe miejsce w tabeli, ale nie możemy przecież się tym zachwycać i popadać w hurraoptymizm."

[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze