Motta: Akceptujemy metody wyznaczone przez klub
Thiago Motta jest kolejnym po Bellettim i Giulym zawodnikiem, który zdementował informacje jakoby zespół niespecjalnie przykładał się do treningów. Brazylijczyk zaakceptował jednak gorzkie słowa Eusebio, który wczoraj publicznie skrytykował podejście piłkarzy do wykonywanej pracy.
W przeciwieństwie do ww. graczy, którzy stwierdzili, że trener takie sprawy powinien rozwiązywać z nimi w szatni, a nie publicznie, Motta wypowiedział się bardziej dyplomatycznie i stwierdził, że "jest pewien, iż intencją wszystkich wypowiedzi była chęć poprawy sytuacji, nie skrzywdzenie kogokolwiek". "Koledzy z zespołu odpowiedzieli i rozmawiali z Eusebio, nie ma żadnego problemu" - dodał. Pomocnik Barçy przyznał, że nie słyszał wypowiedzi trzeciego trenera zespołu, w której Sacristán sugerował zmiany w szkoleniu drużyny. Thiago dodał, że to ludzie "od prezydenta klubu zaczynając" podejmują stosowane decyzje. "Akceptujemy to i będziemy podążać drogą wyznaczoną przez klub" - mówił na temat wszelkich decyzji podejmowanych przez sztab szkoleniowy.
Motta to jeden z największych przyjaciół Ronaldinho w zespole Barcelony, o Gaúcho wypowiada się więc w superlatywach: "Rozmawiamy o wszystkim, nie tylko o piłce. Widzę go w dobrym nastroju, nasza przyjaźń zawsze była bardzo dobra i nigdy na niego nie narzekałem. Ronaldinho to radość i nie widzę, żeby się zmienił".
Zapytany o coraz częściej pojawiające się doniesienia dotyczące jego odejścia z Barçy, odpowiedział: "Nie widzę siebie poza Barceloną, bo nikt w klubie o tym ze mną nie rozmawiał. Całe te zmiany i przeprowadzka do innego zespołu wydają mi się kłamstwem, bo nikt do mnie nie przyszedł w tej sprawie".
[źródło: MD/Marca]
W przeciwieństwie do ww. graczy, którzy stwierdzili, że trener takie sprawy powinien rozwiązywać z nimi w szatni, a nie publicznie, Motta wypowiedział się bardziej dyplomatycznie i stwierdził, że "jest pewien, iż intencją wszystkich wypowiedzi była chęć poprawy sytuacji, nie skrzywdzenie kogokolwiek". "Koledzy z zespołu odpowiedzieli i rozmawiali z Eusebio, nie ma żadnego problemu" - dodał. Pomocnik Barçy przyznał, że nie słyszał wypowiedzi trzeciego trenera zespołu, w której Sacristán sugerował zmiany w szkoleniu drużyny. Thiago dodał, że to ludzie "od prezydenta klubu zaczynając" podejmują stosowane decyzje. "Akceptujemy to i będziemy podążać drogą wyznaczoną przez klub" - mówił na temat wszelkich decyzji podejmowanych przez sztab szkoleniowy.
Motta to jeden z największych przyjaciół Ronaldinho w zespole Barcelony, o Gaúcho wypowiada się więc w superlatywach: "Rozmawiamy o wszystkim, nie tylko o piłce. Widzę go w dobrym nastroju, nasza przyjaźń zawsze była bardzo dobra i nigdy na niego nie narzekałem. Ronaldinho to radość i nie widzę, żeby się zmienił".
Zapytany o coraz częściej pojawiające się doniesienia dotyczące jego odejścia z Barçy, odpowiedział: "Nie widzę siebie poza Barceloną, bo nikt w klubie o tym ze mną nie rozmawiał. Całe te zmiany i przeprowadzka do innego zespołu wydają mi się kłamstwem, bo nikt do mnie nie przyszedł w tej sprawie".
[źródło: MD/Marca]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)