Po tym jak władze klubu zdementowały informację jakoby Ronaldinho chorował na mononukleozę, która to mogłaby wyeliminować go z gry nawet do końca sezonu, Brazylijczyk trenował dziś w towarzystwie Victora Valdésa oraz Ludovica Giuly, który również nie otrzymał powołania na mecz z Getafe.
Gaúcho ćwiczył na swoim normalnym poziomie, wykonywał różne ćwiczenia fizyczne, na zakończenie sesji treningowej strzelał również na bramkę. W trakcie treningu zaobserwować można było fakt, iż Ronaldinho pił wodę z tych samych butelek co inni uczestnicy treningu - ta sytacja wyraźnie wyklucza chorobę Brazylijczyka, o której pisali dziennikarze 'Sportu'.
Pod koniec tygodnia sztab medyczny wyda opinię na temat stanu zdrowia gwiazdy Barcelony. Założenia klubowych lekarzy mówiły o absencji Brazylijczyka w spotkaniach z Mallorcą i Getafe, by piłkarz wrócił do pełni sił na ostatnie decydujące mecze sezonu 2006/2007.
[źródło: Sport]
Komentarze (0)