Niepewna przyszłość Thierry'ego Henry
W przerwie sobotniego meczu Real Sociedad-Barcelona, wywiadu udzielił Txiki Begiristain, który odpowiedział na doniesienia prasy mówiące o zainteresowaniu osobą Thierry'ego Henry ze strony Barçy. Sekretarz techniczny Klubu nie odrzucił możliwości sprowadzenia francuskiego goleadora do stolicy Katalonii.
Słowa Txikiego zostały wczoraj przytoczone przez angielską prasę. Na wyspach spekuluje się, że Duma Katalonii podejmie próbę zakupu Francuza, który 7. marca ponownie doznał kontuzji. 5. kwietnia "Mundo Deportivo" opublikowało artykuł, który sugerował, że Barcelona ponownie zorganizuje ofensywę po mistrza świata z 1998 roku.
Partner z reprezentacji i były gracz Arsenalu, Patrick Vieira mówi, że odejście Henry'ego z Arsenalu jest możliwe: "Thierry jest sytuacji, w której musi postawić sobie pytanie co chce dalej robić. Przez długi czas pracował w Arsenalu z Deinem i Wengerem, którzy zbudowali siłę obecnego zespołu".
Niedawno po długoletniej współpracy z Arsenalem pożegnał się David Dein, z którym Henry pozostawał w bardzo dobrych relacjach. Nieznana jest aktualnie przyszłość Arsene Wengera, który w Londynie jest ostoją Thierry'ego.
[źródło: Mundo Deportivo]
Słowa Txikiego zostały wczoraj przytoczone przez angielską prasę. Na wyspach spekuluje się, że Duma Katalonii podejmie próbę zakupu Francuza, który 7. marca ponownie doznał kontuzji. 5. kwietnia "Mundo Deportivo" opublikowało artykuł, który sugerował, że Barcelona ponownie zorganizuje ofensywę po mistrza świata z 1998 roku.
Partner z reprezentacji i były gracz Arsenalu, Patrick Vieira mówi, że odejście Henry'ego z Arsenalu jest możliwe: "Thierry jest sytuacji, w której musi postawić sobie pytanie co chce dalej robić. Przez długi czas pracował w Arsenalu z Deinem i Wengerem, którzy zbudowali siłę obecnego zespołu".
Niedawno po długoletniej współpracy z Arsenalem pożegnał się David Dein, z którym Henry pozostawał w bardzo dobrych relacjach. Nieznana jest aktualnie przyszłość Arsene Wengera, który w Londynie jest ostoją Thierry'ego.
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)