Porcja gwizdów na treningu
O godzinie 12:25 zespół Barcelony, po półgodzinnej rozmowie z Laportą i Begiristainem w szatni, wybiegł na boisko w La Masia. Drużyna została przywitana solidną porcją gwizdów, którą zgotowała jej stuosobowa rzesza fanów obserwujących trening.
"Hańba" - to słowo najczęściej padało z ust fanów Azulgrany, co nie znaczy, że nie używano mocniejszych słów. "Peseteros", "leniuchy" - nie przebierali w słowach rozgroryczeni Culés.
Dzisiejsza sesja treningowa trwała dłużej niż zwykle, w La Masia zabrakło jedynie Thiago Motty i Rafy Márqueza. Pojawił się za to Deco, który ma być gotowy do gry w niedzielnym meczu z Betisem. Pod koniec treningu Rijkaard odbył krótką rozmowę z Samuelem Eto'o, który następnie udał się na konferencję prasową.
[źródło: Sport/FCBarcelona.com]
"Hańba" - to słowo najczęściej padało z ust fanów Azulgrany, co nie znaczy, że nie używano mocniejszych słów. "Peseteros", "leniuchy" - nie przebierali w słowach rozgroryczeni Culés.
Dzisiejsza sesja treningowa trwała dłużej niż zwykle, w La Masia zabrakło jedynie Thiago Motty i Rafy Márqueza. Pojawił się za to Deco, który ma być gotowy do gry w niedzielnym meczu z Betisem. Pod koniec treningu Rijkaard odbył krótką rozmowę z Samuelem Eto'o, który następnie udał się na konferencję prasową.
[źródło: Sport/FCBarcelona.com]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)