AC Milan wygrał Ligę Mistrzów!

Kuba

23 maja 2007, 23:03

Brak komentarzy
Przez 44 minuty Liverpool był zdecydowanie lepszy, ale potem dwa gole Filippo Inzaghiego dały Milanowi zwycięstwo 2:1 i szósty Puchar Mistrzów w historii..

Po 45 minutach beznadziejnej gry Milanu, gdy wydawało się, że gol dla Liverpoolu może paść w każdej chwili, Włosi przeprowadzili dopiero trzeci atak w meczu. Przerwał go tuż przed polem karnym Xabi Alonso, faulując Kakę. Z rzutu wolnego uderzył Andrea Pirlo, piłka zmieniła jeszcze kierunek po odbiciu od Filippo Inzaghiego i zmyliła Reinę. Powtórki nie wyjaśniły, czy Włoch odbił futbolówkę ręką. Na pewno trzymał ją przy ciele. Przy drugim golu nie było już najmniejszych wątpliwości. Nękany przez kontuzje napastnik wpadł w pole karne i bez problemu pokonał ponownie bezradnego hiszpańskiego bramkarza.

Milan nie zaczął tak dobrze jak dwa lata temu w Stambule, gdzie już w pierwszej minucie gola strzelił Paolo Maldini. W Atenach przez pierwszą połowę drużyna Carlo Ancelottiego wyglądała na sparaliżowaną. Najpierw piłkę stracił Marek Jankulovski, a strzał Jermaine'a Pennanta obronił Dida. Chwilę później pomylił się Gerrard. Mediolańczycy w niczym nie przypominali rozpędzonego potwora, który w półfinale rozbił Manchester United.

A w Liverpoolu świetnie grali wszyscy. Nawet wyśmiewani Boudewijn Zenden i Pennant, zagrali lepiej niż. Przed przyjściem do "The Reds" Holendra bez żalu pozbywano się w Barcelonie i Chelsea. W tym sezonie był wystawiany głównie z powodu kontuzji Harry'ego Kewella i słabej formy Marka Gonzaleza. Wczoraj w pierwszych minutach biegał po lewej stronie jak za najlepszych lat w reprezentacji Holandii.

Pennant w I połowie co chwilę ogrywał beznadziejnego Jankulovskiego, to po jego dośrodkowaniach Dida miał najwięcej pracy. A jeszcze latem, gdy Rafael Benitez wydawał na prawoskrzydłowego Birmingham 8 mln funtów, eksperci na Wyspach pukali się po głowie. 24-letni skrzydłowy od dawna był uważany za cudowne dziecko angielskiej piłki, w wieku 15 lat Arsenal zapłacił za niego 2 mln funtów. W 1999 r. był to rekord świata. Ale w Londynie Pennant bardziej niż boiskami treningowymi interesował się licznymi dyskotekami. W 2005 r. spędził 90 dni w więzieniu, po tym jak prowadził samochód pod wpływem alkoholu.

Ale na grę ponad stan Zendena i Pennanta stać było tylko w pierwszej połowie. Później Anglicy zaczęli popełniać błędy, a Milan z każdą minutą grał coraz lepiej. Szansę na gola zmarnował ten, którego na Anfield Road kochają najbardziej - Steven Gerrard. Niewiele wniósł powracający po kontuzji Harry Kewell. Australijczyk cały sezon leczył kontuzję, wczorajszy finał był dopiero jego trzecim spotkaniem od mundialu w Niemczech.

Liverpool obudził się dopiero w ostatnich minutach, gdy Dirk Kuyt z dwóch metrów trafił do bramki Didy. Był to dopiero pierwszy gol Holendra w tej edycji LM. Na więcej Anglikom nie starczyło czasu.

W Milanie świetnie prezentowali się obrońcy - Massimo Oddo i Alessandro Nesta. Pierwszy oprócz świetnej gry w defensywie co chwilę wyprzedzał na prawej stronie zawodników Liverpoolu. Drugi bezbłędnie wybijał piłkę spod nóg Kuyta i Gerrarda. Nie błyszczał za to najlepszy strzelec LM w tym sezonie - Kaka (10 goli). Brazylijczyk miał wczoraj potwierdzić, że jest najlepszym piłkarzem świata. Ale show ukradł mu Inzaghi. Włoch grał tak jak zwykle, przez niemal cały mecz był niewidoczny, ale dwa razy znalazł się w odpowiednim miejscu i czasie.

W przeciwieństwie do poprzednich finałów LM, gdy największe gwiazdy od 60 minuty podpierały się nosem, wczoraj obie drużyny wyglądały jakby dopiero zaczynały sezon. Obie drużyny zrobiły zresztą wszystko, by dać wypocząć gwiazdorom. W ostatnim miesiącu Kaka i Gerrard zagrały ledwie w trzech meczach.

Liverpool: Reina - Riise, Agger, Garragher, Finnan (88. Arbeloa) - Mascherano (78. Crouch), Alonso - Zenden (59. Kewell), Gerrard, Pennant - Kuyt

AC Milan: Dida - Jankulovski (79. Kaładze), Maldini, Nesta, Oddo - Seedorf (92. Favalli), Ambrosini, Pirlo, Gattuso - Kaka - Inzaghi (88. Gilardino)

Bramki: Kuyt (89.) - Inzaghi (44., 82.)

[źródło: gazeta.pl]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze