Słów kilka o Espanyolu
Wieczorem kibice zgromadzeni na Camp Nou będą świadkami pojedynku zespołów walczących o wszystko i o nic. Z jednej strony Barcelona, której zwycięstwo może okazać się kluczem do mistrzowskiego tytułu, z drugiej Espanyol zajmujący jedenastce miejsce w lidze, mający na koncie 48 punktów i po 12 zwycięstw, remisów i porażek.
Podopieczni Ernesto Valverde nie walczą już o nic. Drużyna jest spokojna o ligowy byt, nie "grozi" jej też włączenie się do walki o pozycje premiowane startem w Pucharze UEFA. Czy to oznacza, że Barça może być spokojna o rezultat? Nic bardziej mylnego. W 36 ligowych meczach piłkarze Espanyolu zdobyli 43 gole tracąc ich 48. Początek sezonu w ich wykonaniu nie był najlepszy, stąd zaczęto przebąkiwać o dymisji szkoleniowca. Z każdym kolejnym spotkaniem lokalny rywal Barçy grał jednak coraz lepiej i szybko zadomowił się w środkowej strefie tabeli. Valverde skupił się więc na rywalizacji w Pucharze UEFA, co przyniosło wymierny sukces.
16. maja 2007 roku w Glasgow Espanyol stanął na przeciw Sevilli w finale tych rozgrywek i choć poniósł porażkę, to kibice "Pericos" mogli być dumni, bo przed rozpoczęciem sezonu nikt nie liczył na to, że ich zespół pokaże się z tak dobrej strony.
Kameni, Gorka, Jarque, Chica, Riera czy Moisés Hurtado to nazwiska, bez których Espanyolowi prawdopodobnie nie udałoby się osiągnąć tak dobrych wyników. To jednak nie oni, a trio Raúl Tamudo, Ivan de la Peña i Luis García prezentowało formę, która rozbudziła apetyty fanów ze Stadionu Olimpijskiego. Duet Tamudo - García strzelił w rozgrywkach ligowych 22 bramki, przeszło połowę ze wszystkich goli drużyny Valverde.
Na Camp Nou trener Espanyolu nie będzie mógł skorzystać z usług kontuzjowanych Zabalety, Waltera Pandianiego i Davida Garcii. Prawdopodobna jedenastka może więc wyglądać następująco: Kameni; Chica, Jarque, Torrejón, Velasco; Moises Hurtado, De la Peña, Rufete, Riera; Raúl Tamudo, Luis García.
Oba zespołu spotkały się na Camp Nou 72 razy, z których 57 razy triumfowała Barça, siedem razy padł remis i tylko ośmiokrotnie wygrał Espanyol. Ostatnie zwycięstwo lokalny rywal odniósł tu przeszło 25 lat temu, 28. marca 1982 roku. We wszystkich tych pojedynkach Barcelona strzeliła 177 goli, przeciwnik tylko 66.
[źródło: fcbarcelona.cat]
Podopieczni Ernesto Valverde nie walczą już o nic. Drużyna jest spokojna o ligowy byt, nie "grozi" jej też włączenie się do walki o pozycje premiowane startem w Pucharze UEFA. Czy to oznacza, że Barça może być spokojna o rezultat? Nic bardziej mylnego. W 36 ligowych meczach piłkarze Espanyolu zdobyli 43 gole tracąc ich 48. Początek sezonu w ich wykonaniu nie był najlepszy, stąd zaczęto przebąkiwać o dymisji szkoleniowca. Z każdym kolejnym spotkaniem lokalny rywal Barçy grał jednak coraz lepiej i szybko zadomowił się w środkowej strefie tabeli. Valverde skupił się więc na rywalizacji w Pucharze UEFA, co przyniosło wymierny sukces.
16. maja 2007 roku w Glasgow Espanyol stanął na przeciw Sevilli w finale tych rozgrywek i choć poniósł porażkę, to kibice "Pericos" mogli być dumni, bo przed rozpoczęciem sezonu nikt nie liczył na to, że ich zespół pokaże się z tak dobrej strony.
Kameni, Gorka, Jarque, Chica, Riera czy Moisés Hurtado to nazwiska, bez których Espanyolowi prawdopodobnie nie udałoby się osiągnąć tak dobrych wyników. To jednak nie oni, a trio Raúl Tamudo, Ivan de la Peña i Luis García prezentowało formę, która rozbudziła apetyty fanów ze Stadionu Olimpijskiego. Duet Tamudo - García strzelił w rozgrywkach ligowych 22 bramki, przeszło połowę ze wszystkich goli drużyny Valverde.
Na Camp Nou trener Espanyolu nie będzie mógł skorzystać z usług kontuzjowanych Zabalety, Waltera Pandianiego i Davida Garcii. Prawdopodobna jedenastka może więc wyglądać następująco: Kameni; Chica, Jarque, Torrejón, Velasco; Moises Hurtado, De la Peña, Rufete, Riera; Raúl Tamudo, Luis García.
Oba zespołu spotkały się na Camp Nou 72 razy, z których 57 razy triumfowała Barça, siedem razy padł remis i tylko ośmiokrotnie wygrał Espanyol. Ostatnie zwycięstwo lokalny rywal odniósł tu przeszło 25 lat temu, 28. marca 1982 roku. We wszystkich tych pojedynkach Barcelona strzeliła 177 goli, przeciwnik tylko 66.
[źródło: fcbarcelona.cat]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)