Deco o niepewnej przyszłości w Barcelonie
Deco jest rozczarowany wynikami Barcelony w tym sezonie i jest pewien, że bez odpowiednich wzmocnień kryzys tylko się pogłębi. "Jestem zawodnikiem Barçy i mam tutaj dobry kontrakt do 2010 roku. O swojej przyszłości zdecyduję jednak ja sam, do mnie będzie należeć ostatnie słowo" - wyjaśniał Portugalczyk.
"To nie jest groźba, ale oczywistym jest fakt, iż wiele rzeczy wymaga zmiany. Uważam, że musimy sprowadzić piłkarzy na kilka pozycji. Musimy zbudować zespół zdolny do ponownej walki na wielu frontach" - kontynuował.
Deco skrytykował Samuela Eto'o za publiczne wypowiedzi na temat relacji między członkami drużyny. "Zauważcie, że kiedy piłkarze wypowiadają się na łamach prasy, muszą to robić odpowiedzialnie. Takie sprawy powinno rozwiązywać się w szatni, a nie poza nią" - podsumował.
[źródło: Goal]
"To nie jest groźba, ale oczywistym jest fakt, iż wiele rzeczy wymaga zmiany. Uważam, że musimy sprowadzić piłkarzy na kilka pozycji. Musimy zbudować zespół zdolny do ponownej walki na wielu frontach" - kontynuował.
Deco skrytykował Samuela Eto'o za publiczne wypowiedzi na temat relacji między członkami drużyny. "Zauważcie, że kiedy piłkarze wypowiadają się na łamach prasy, muszą to robić odpowiedzialnie. Takie sprawy powinno rozwiązywać się w szatni, a nie poza nią" - podsumował.
[źródło: Goal]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)