Daniel Prade w Barcelonie! Sprawa Chivu coraz ciekawsza
Daniel Prade, dyrektor sportowy AS Romy, w dniu dzisiejszym udał się do Barcelony, aby najprawdopodobniej negocjować transfer Rumuna - Cristiana Chivu. Defensorem wicemistrza Włoch interesuje się Barça i Inter Mediolan.
Prade w mniemaniu miejscowych mediów udał się do Barcelony o godzinie 16:30. Wtedy z lotniska startował samolot. Ostatnie negocjacje stanęły na sumie 12 milionów euro, którą zaoferowali włodarze Barçy. Jak się okazuje w chwili obecnej klub ze stolicy byłby wstanie sprzedać swojego piłkarza za 15 milionów.
Roma chce sprzedać swojego piłkarza jak najszybciej, bowiem sam Chivu nie chce grać już dla Romy, a jego kontrakt wygasa za rok. Wówczas rzymski klub nie zyskałby nic na transferze Rumuna. Jak się okazuje Inter nie ma zamiaru zaoferować więcej niż 11 milionów euro.
Według mediolańskich gazet, w ostatnich godzinach w Mediolanie zauważyć można było Chivu oraz jego agenta Giovanniego Becali, którzy wraz z włodarzami Interu zjedli obiad. Celem mistrza Włoch jest przekonanie byłego piłkarza Ajaxu, iż to włoska piłka jest dla niego, a nie Barcelona. Niemniej jednak nie wiadomo czy ‘Nerrazzurri' spełnią wymogi obecnego klubu Rumuna.
[źródło: Mundo Deportivo]
Prade w mniemaniu miejscowych mediów udał się do Barcelony o godzinie 16:30. Wtedy z lotniska startował samolot. Ostatnie negocjacje stanęły na sumie 12 milionów euro, którą zaoferowali włodarze Barçy. Jak się okazuje w chwili obecnej klub ze stolicy byłby wstanie sprzedać swojego piłkarza za 15 milionów.
Roma chce sprzedać swojego piłkarza jak najszybciej, bowiem sam Chivu nie chce grać już dla Romy, a jego kontrakt wygasa za rok. Wówczas rzymski klub nie zyskałby nic na transferze Rumuna. Jak się okazuje Inter nie ma zamiaru zaoferować więcej niż 11 milionów euro.
Według mediolańskich gazet, w ostatnich godzinach w Mediolanie zauważyć można było Chivu oraz jego agenta Giovanniego Becali, którzy wraz z włodarzami Interu zjedli obiad. Celem mistrza Włoch jest przekonanie byłego piłkarza Ajaxu, iż to włoska piłka jest dla niego, a nie Barcelona. Niemniej jednak nie wiadomo czy ‘Nerrazzurri' spełnią wymogi obecnego klubu Rumuna.
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)