Giuly 'grozi' pozostaniem w Barçy
Francuski napastnik, Ludovic Giuly, jest jednym z piłkarzy znajdujących się na 'liście ofiar' wiatru odnowy, jaki przechodzi obecnie przez Barcelonę. Mimo, iż piłkarz ma wiele ofert z europejskich klubów, a przez to możliwości opuszczenia Camp Nou to nie ma na razie żadnego porozumienia. Ludo ufa, że uniknie problemów, jednak na wszelki wypadek ‘grozi' Barçy wypełnieniem swojego kontraktu w stolicy Katalonii. Można to wywnioskować ze słów jego reprezentanta Alaina Miglaccio.
Jest on poirytowany traktowaniem go ze strony klubu, dlatego do weekendu wyznaczył limit czasowy na to by Txiki Begiristain lub inny reprezentant Barçy skontaktował się z nim. Jeśli nie, Giuly nigdzie nie odejdzie.
W wypowiedzi dla "infoesports.com" Miglaccio powiedział, że: "Nikt z nami nie rozmawiał. Na chwilę obecną mamy propozycję z AS Monaco i Olympique Marsylia, ale oni nie chcą płacić klauzuli odstępnego".
Menedżer Francuza podkreślił, że Barça żąda za jego klienta 6 mln euro, co według niego jest wygórowanym żądaniem, gdyż "trzy sezony temu przybył do klubu za 7 mln euro i wiele z siebie dał, dlatego nie mogą żądać tylu pieniędzy. Jeśli przed weekendem nic nam nie powiedzą uznamy za fakt to, że Giuly pozostaje w Barçy".
[źródło: Sport]
Jest on poirytowany traktowaniem go ze strony klubu, dlatego do weekendu wyznaczył limit czasowy na to by Txiki Begiristain lub inny reprezentant Barçy skontaktował się z nim. Jeśli nie, Giuly nigdzie nie odejdzie.
W wypowiedzi dla "infoesports.com" Miglaccio powiedział, że: "Nikt z nami nie rozmawiał. Na chwilę obecną mamy propozycję z AS Monaco i Olympique Marsylia, ale oni nie chcą płacić klauzuli odstępnego".
Menedżer Francuza podkreślił, że Barça żąda za jego klienta 6 mln euro, co według niego jest wygórowanym żądaniem, gdyż "trzy sezony temu przybył do klubu za 7 mln euro i wiele z siebie dał, dlatego nie mogą żądać tylu pieniędzy. Jeśli przed weekendem nic nam nie powiedzą uznamy za fakt to, że Giuly pozostaje w Barçy".
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)