Maxi wypożyczony do Sportingu Lizbona!
Maxi López w kolejnym sezonie będzie wypożyczony do Sportingu Lizbona. Decyzja ta została podjęta podczas telefonicznej rozmowy między działaczami portugalskiej ekipy i Barcelony. Cała sprawa była już niemal załatwiona wcześniej, jedynym szkopułem była cena, za którą Sporting mógłby wykupić Argentyńczyka z zespołu Dumy Katalonii. Zarząd lizbońskiego klubu proponował cztery miliony, podczas gdy włodarze Blaugrany oponowali za sześcioma. W trakcie dnia porozumienie było coraz bliżej i dziś niemal ze 100% pewnością można stwierdzić, że Maxi w przyszłym sezonie będzie reprezentował barwy portugalskiej ekipy. W Lizbonie liczą nawet na to, że dziś będą mogli zaprezentować Argentyńczyka kibicom.
Na większości okładek gazet sportowych w stolicy Portugalii można było zobaczyć Maxi Lópeza. Piłkarz już wcześniej miał trafić do Lizbony, do rywala zza miedzy - Benfici, ale Barça "wmieszała się" wówczas w całą sprawę i piłkarz trafił do stolicy Katalonii.
Ubiegły sezon Maxi spędził na wypożyczeniu w Mallorce i prezentował raczej nieregularną formę. 23-letni zawodnik ma kontrakt z Barçą ważny do czerwca 2009 r. i w nadchodzącym roku raczej nie miałby szans na rywalizację z takimi zawodnikami jak: Henry, Ronaldinho, Messi czy Eto'o. Najlogiczniejszą opcją było zatem ponowne wypożyczenie zawodnika, co też niezwykle szybko zrobiono.
FC Barcelona kupiła Argentyńczyka z River Plate, podczas zimowego okna transferowego, w styczniu 2005r. Choć transfer wydawał się rozsądny (6,5 miliona euro), Maxi López nie spełnił pokładanych w nim oczekiwań. "Argentyński czołg", jak ochrzczono zawodnika ze względu na jego warunki fizyczne, zdobył tylko kilka bramek dla drużyny z Camp Nou i miał swoje chwile radości w Dumie Katalonii. Wszyscy chyba pamiętają jak strzelił gola w spotkaniu z Chelsea, w 1/8 finału Ligi Mistrzów. Liczono, że wypożyczenie Maxiego do Mallorci pomoże mu się rozwinąć, tak by w nadchodzącym sezonie mógł rywalizować o miejsce w ataku Blaugrany, ale niestety tak się nie stało.
Szkoleniowiec a zarazem były zawodnik Sportingu, Paulo długo zastanawiał się nad zakupem napastnika, ale w końcu jego wybór padł na Maxi Lópeza, który teraz będzie mógł sprawdzić się w trochę łatwiejszej lidze.
"Wiem, że Sporting to wielki klub, wiem, że zawsze grali tam dobrzy zawodnicy, że wystąpi w Lidze Mistrzów i że zawsze gra o mistrzostwo,... ale najpierw muszę pomówić z FC Barceloną", mówił zaledwie kilka godzin przed tym transferem Maxi López.
okładki portugalskich gazet:
O Jogo
A Bola
Record
[źródło: Mundo Deportivo]
Na większości okładek gazet sportowych w stolicy Portugalii można było zobaczyć Maxi Lópeza. Piłkarz już wcześniej miał trafić do Lizbony, do rywala zza miedzy - Benfici, ale Barça "wmieszała się" wówczas w całą sprawę i piłkarz trafił do stolicy Katalonii.
Ubiegły sezon Maxi spędził na wypożyczeniu w Mallorce i prezentował raczej nieregularną formę. 23-letni zawodnik ma kontrakt z Barçą ważny do czerwca 2009 r. i w nadchodzącym roku raczej nie miałby szans na rywalizację z takimi zawodnikami jak: Henry, Ronaldinho, Messi czy Eto'o. Najlogiczniejszą opcją było zatem ponowne wypożyczenie zawodnika, co też niezwykle szybko zrobiono.
FC Barcelona kupiła Argentyńczyka z River Plate, podczas zimowego okna transferowego, w styczniu 2005r. Choć transfer wydawał się rozsądny (6,5 miliona euro), Maxi López nie spełnił pokładanych w nim oczekiwań. "Argentyński czołg", jak ochrzczono zawodnika ze względu na jego warunki fizyczne, zdobył tylko kilka bramek dla drużyny z Camp Nou i miał swoje chwile radości w Dumie Katalonii. Wszyscy chyba pamiętają jak strzelił gola w spotkaniu z Chelsea, w 1/8 finału Ligi Mistrzów. Liczono, że wypożyczenie Maxiego do Mallorci pomoże mu się rozwinąć, tak by w nadchodzącym sezonie mógł rywalizować o miejsce w ataku Blaugrany, ale niestety tak się nie stało.
Szkoleniowiec a zarazem były zawodnik Sportingu, Paulo długo zastanawiał się nad zakupem napastnika, ale w końcu jego wybór padł na Maxi Lópeza, który teraz będzie mógł sprawdzić się w trochę łatwiejszej lidze.
"Wiem, że Sporting to wielki klub, wiem, że zawsze grali tam dobrzy zawodnicy, że wystąpi w Lidze Mistrzów i że zawsze gra o mistrzostwo,... ale najpierw muszę pomówić z FC Barceloną", mówił zaledwie kilka godzin przed tym transferem Maxi López.
okładki portugalskich gazet:
O Jogo
A Bola
Record
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)