Cules chcą ultraofensywnego ustawienia
Kibice Barcelony wydali już werdykt. Cules chcą, by w przyszłym sezonie Barça grała superofensywnym, wykorzystującym w pełni potencjał napastników, ustawieniem. Fani, którzy uczestniczyli w przeprowadzonej przez kataloński "Sport" ankiecie, chcą by 'fantastyczna czwórka' pojawiała się na boisku jednocześnie.
Jeśli Frank Rijkaard miałby posłuchać owych głosów, musiałby zmienić system gry ze sprawdzonego 4-3-3, w którym znalazło się miejsce dla defensywnego pomocnika i dwóch zawodników środka pola, którzy kreowali grę. W minionym sezonie holenderski szkoleniowiec stosował modyfikacje owej taktyki, przekształcając ją w 3-4-3. Taki zabieg sprawdził się w rewanżowym meczu ćwierćfinału Pucharu Króla z Zaragozą, lecz już nie przyniósł pożądanego skutku w pojedynkach z Realem i Liverpoolem.
Nowy system sugerowany przez kibiców to 4-2-4, w którym Ronaldinho miałby pełnić funkcję ultraofensywnego pomocnika wspomagającego atak drużyny. Dla Messiego i Henry'ego znalazłoby się miejsce na skrzydłach, a Eto'o jak dotychczas pełniłby rolę środkowego napastnika. Łatwo zauważyć, że w tym ustawieniu znalazłoby się miejsce dla każdego z 'fantastycznej czwórki' i zwolennikami takiej sytuacji jest większość Culés.
Niestety, jak na dłoni widać, że taka taktyka niesie za sobą wielkie ryzyko, co zauważył Johan Cruyff, którego 'Dream Team' na początku lat dziewięćdziesiątych imponował przecież ofensywną grą. Holender jest zwolennikiem pozostawienia sprawdzonego 4-3-3, w wyniku czego Rijkaard byłby zmuszony posadzić na ławce któregoś ze swoich wielkich napastników.
W opiniach, które wyrażali fani Azulgrany można było poznać uzasadnienie chęci gry tak ofensywnym ustawieniem. Internauci wierzą, że ryzyko mógłby w tym przypadku ograniczyć solidny pivot, którego funkcję miałby pełnić Yaya Toure. Reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej, obok Xaviego cieszył się największym poparciem.
Mimo ryzyka, takie ultraofensywne ustawienie, zarówno na papierze jak i w praktyce wydaje się niezwykle atrakcyjne. Podczas prezentacji Thierry'ego Henry, Txiki Begiristain mówił, że istnieje realna możliwość, by "fantastyczna czwórka" w niektórych meczach grała razem. Może się więc okazać, że kwartet Ronaldinho, Henry, Eto'o, Messi będzie cieszył grą kibiców w wielu spotkaniach ze słabszymi przeciwnikami, którzy będą gościć na Camp Nou. Ultraofensywna taktyka może zostać również zastosowana w sytuacjach awaryjnych, kiedy zespół będzie przegrywał i jedynym rozwiązaniem będzie atakowanie bramki rywala.
Co ciekawe, jeśli chodzi o defensywę, Culés nie mają wątpliwości, że Rijkaard powinien grać czwórką zawodników: Zambrotta, Puyol, Milito i Abidal. Wydaje się, że to kompozycja idealna, choć na początku sezonu zespół będzie musiał radzić sobie bez kapitana. Tu jednak w sukurs przychodzi osoba Rafy Márqueza wydającego się być idealnym kandydatem do zastąpienia Carlesa.
Być może fani Barçy chcieliby, aby drużyna cały czas grała superofensywnym ustawieniem. Nie będzie to jednak możliwe, bowiem zimą Samuel Eto'o i Yaya Toure udadzą się na Puchar Narodów Afryki. Taka sytuacja teoretycznie powinna ułatwić wybór Rijkaardowi, choć oczywistym jest, że pod nieobecność obu ww. graczy stosowanie ultraofensywnej taktyki nie będzie możliwe.
Żegnajcie Motta, Giuly, Guddy i Ezquerro
Po dokonaniu czterech wartościowych wzmocnień, teraz przychodzi czas na sprzedaż niepotrzebnych zawodników. Kibice są przekonani, że Motta, Giuly, Guddy i Ezquerro już niczego nie wniosą do zespołu, dlatego żaden z nich nie otrzymał żadnego głosu poparcia. Txiki już podjął działania zmierzającego do transferów ww. graczy.
[źródło: Sport]
Jeśli Frank Rijkaard miałby posłuchać owych głosów, musiałby zmienić system gry ze sprawdzonego 4-3-3, w którym znalazło się miejsce dla defensywnego pomocnika i dwóch zawodników środka pola, którzy kreowali grę. W minionym sezonie holenderski szkoleniowiec stosował modyfikacje owej taktyki, przekształcając ją w 3-4-3. Taki zabieg sprawdził się w rewanżowym meczu ćwierćfinału Pucharu Króla z Zaragozą, lecz już nie przyniósł pożądanego skutku w pojedynkach z Realem i Liverpoolem.
Nowy system sugerowany przez kibiców to 4-2-4, w którym Ronaldinho miałby pełnić funkcję ultraofensywnego pomocnika wspomagającego atak drużyny. Dla Messiego i Henry'ego znalazłoby się miejsce na skrzydłach, a Eto'o jak dotychczas pełniłby rolę środkowego napastnika. Łatwo zauważyć, że w tym ustawieniu znalazłoby się miejsce dla każdego z 'fantastycznej czwórki' i zwolennikami takiej sytuacji jest większość Culés.
Niestety, jak na dłoni widać, że taka taktyka niesie za sobą wielkie ryzyko, co zauważył Johan Cruyff, którego 'Dream Team' na początku lat dziewięćdziesiątych imponował przecież ofensywną grą. Holender jest zwolennikiem pozostawienia sprawdzonego 4-3-3, w wyniku czego Rijkaard byłby zmuszony posadzić na ławce któregoś ze swoich wielkich napastników.
W opiniach, które wyrażali fani Azulgrany można było poznać uzasadnienie chęci gry tak ofensywnym ustawieniem. Internauci wierzą, że ryzyko mógłby w tym przypadku ograniczyć solidny pivot, którego funkcję miałby pełnić Yaya Toure. Reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej, obok Xaviego cieszył się największym poparciem.
Mimo ryzyka, takie ultraofensywne ustawienie, zarówno na papierze jak i w praktyce wydaje się niezwykle atrakcyjne. Podczas prezentacji Thierry'ego Henry, Txiki Begiristain mówił, że istnieje realna możliwość, by "fantastyczna czwórka" w niektórych meczach grała razem. Może się więc okazać, że kwartet Ronaldinho, Henry, Eto'o, Messi będzie cieszył grą kibiców w wielu spotkaniach ze słabszymi przeciwnikami, którzy będą gościć na Camp Nou. Ultraofensywna taktyka może zostać również zastosowana w sytuacjach awaryjnych, kiedy zespół będzie przegrywał i jedynym rozwiązaniem będzie atakowanie bramki rywala.
Co ciekawe, jeśli chodzi o defensywę, Culés nie mają wątpliwości, że Rijkaard powinien grać czwórką zawodników: Zambrotta, Puyol, Milito i Abidal. Wydaje się, że to kompozycja idealna, choć na początku sezonu zespół będzie musiał radzić sobie bez kapitana. Tu jednak w sukurs przychodzi osoba Rafy Márqueza wydającego się być idealnym kandydatem do zastąpienia Carlesa.
Być może fani Barçy chcieliby, aby drużyna cały czas grała superofensywnym ustawieniem. Nie będzie to jednak możliwe, bowiem zimą Samuel Eto'o i Yaya Toure udadzą się na Puchar Narodów Afryki. Taka sytuacja teoretycznie powinna ułatwić wybór Rijkaardowi, choć oczywistym jest, że pod nieobecność obu ww. graczy stosowanie ultraofensywnej taktyki nie będzie możliwe.
Żegnajcie Motta, Giuly, Guddy i Ezquerro
Po dokonaniu czterech wartościowych wzmocnień, teraz przychodzi czas na sprzedaż niepotrzebnych zawodników. Kibice są przekonani, że Motta, Giuly, Guddy i Ezquerro już niczego nie wniosą do zespołu, dlatego żaden z nich nie otrzymał żadnego głosu poparcia. Txiki już podjął działania zmierzającego do transferów ww. graczy.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)