Thuram: Nie podołaliśmy presji
Defensor Barçy, Lilian Thuram powrócił myślami do ubiegłego, jakże negatywnego, sezonu dla całego społeczeństwa związanego z bordowo-granatowymi barwami. Przyczyn fatalnych wpadek było wiele, jednak według 35-letniego gracza głównym powodem zawodu jaki sprawili fanom piłkarze była presja. Zespół był pod wielką presją, której nie dał rady wytrzymać.
Przed rokiem, obrońca reprezentacji Francji przychodził na Camp Nou z rządzą tryumfu na wielu frontach. Jego przyjście poprzedniego lata sprawiło, iż wszyscy poczuli się jeszcze bardziej pewni swego. Od zespołu, który zdobył Mistrzostwo Hiszpanii i Europy oczekiwano kolejnych spektakularnych sukcesów.
Niestety nie udało się osiągnąć wcześniej zamierzonych celów. Thuram skomentował całą sprawę: "Kiedy tu przychodziłem, wszyscy chcieli naszych zwycięstw na pięciu czy sześciu frontach, to niedobrze."
"Teraz sytuacja jest trochę inna, nie ma już tak wielkiego ciśnienia. Wszyscy wiedzą jak ważne są zwycięstwa, ale duże ciśnienie może nam tylko zaszkodzić."
"Znam już to uczucie. Gdy grasz dla Barçy to oczywistym jest fakt, iż oczekuje się od Ciebie wygranych. Musisz dobrze grać i zawsze zwyciężać ze swoim zespołem."
Pomimo słabego dla klubu sezonu 06/07 Thuram ani przez chwilę nie żałował swojej przeprowadzki na Camp Nou. Francuz cieszy sie, że w Barcelonie czekają na niego większe wyzwania aniżeli miało to miejsce w Turynie.
"To ważne by mieć pewność, że będąc w tak specyficznym miejscu, każdego dnia uczysz się czegoś nowego. W Barcelonie nauczono mnie innej filozofii gry. Nie trafiłem tu przypadkowo."
Lilian jest dumny z siły rażenia jaka dysponować będzie Barça w nadchodzących rozgrywkach: "Nigdy nie grałem przeciwko drużynie, która miała tak wspaniały atak. We Włoszech gra się trochę inaczej, tutaj, z takimi zawodnikami będziemy strzelać wiele bramek, ale nie można zapominać o obronie. Mamy świetnych napastników, ale w drużynie są także defensorzy, od których również wiele zależy. Musimy dobrze bronić by wygrywać."
Według stopera, przyjście Henry'ego, Toure, Abidala i Milito jest dużym wzmocnieniem dla zespołu: "To wielka sprawa mieć w składzie takich zawodników jak Henry, Toure, Abidal i Milito, ale nie możemy wyciągać wniosków póki sezon się jeszcze nie rozpoczął. Potrzeba czasu by móc określić wpływ nowych zawodników na drużynę."
Henry to przyjaciel Thurama i czarnoskóry defensor wierzy, iż były gwiazdor Arsenalu z Dumą Katalonii będzie osiągał wielkie sukcesy: "To bardzo spokojny człowiek, ale zarazem wielki piłkarz. Poprzez kontuzję nie mógł grać przez kilka miesięcy, ale jestem pewien, że szybko wróci do formy na najwyższym światowym poziomie."
Doświadczony zawodnik nie krył radości ze sprowadzenia także Gabriela Milito, który będzie podporą defensywy wicemistrza Hiszpanii, ale i konkurentem do gry w środku obrony: "Cieszę się, że Milito jest tutaj. Taki zespół jak Barça potrzebuje wielkich zawodników, jego przyjście to plusy pod każdym względem. Nie zapominajmy także, że ja mam już 35 lat, ale mimo to nie zamierzam się poddawać."
Thuram w Barcelonie najczęściej porozumiewa się w języku francuskim. Henry, Abidal, Toure, Ronaldinho, Márquez i Edmílson - Każdy z nich doskonale włada językiem francuskim.
"To miłe, gdy tak wielu graczy potrafi porozumiewać się w języku francuskim. Dzięki temu aklimatyzacja nowych zawodników przebiega szybciej", zakończył.
[źródło: Goal]
Przed rokiem, obrońca reprezentacji Francji przychodził na Camp Nou z rządzą tryumfu na wielu frontach. Jego przyjście poprzedniego lata sprawiło, iż wszyscy poczuli się jeszcze bardziej pewni swego. Od zespołu, który zdobył Mistrzostwo Hiszpanii i Europy oczekiwano kolejnych spektakularnych sukcesów.
Niestety nie udało się osiągnąć wcześniej zamierzonych celów. Thuram skomentował całą sprawę: "Kiedy tu przychodziłem, wszyscy chcieli naszych zwycięstw na pięciu czy sześciu frontach, to niedobrze."
"Teraz sytuacja jest trochę inna, nie ma już tak wielkiego ciśnienia. Wszyscy wiedzą jak ważne są zwycięstwa, ale duże ciśnienie może nam tylko zaszkodzić."
"Znam już to uczucie. Gdy grasz dla Barçy to oczywistym jest fakt, iż oczekuje się od Ciebie wygranych. Musisz dobrze grać i zawsze zwyciężać ze swoim zespołem."
Pomimo słabego dla klubu sezonu 06/07 Thuram ani przez chwilę nie żałował swojej przeprowadzki na Camp Nou. Francuz cieszy sie, że w Barcelonie czekają na niego większe wyzwania aniżeli miało to miejsce w Turynie.
"To ważne by mieć pewność, że będąc w tak specyficznym miejscu, każdego dnia uczysz się czegoś nowego. W Barcelonie nauczono mnie innej filozofii gry. Nie trafiłem tu przypadkowo."
Lilian jest dumny z siły rażenia jaka dysponować będzie Barça w nadchodzących rozgrywkach: "Nigdy nie grałem przeciwko drużynie, która miała tak wspaniały atak. We Włoszech gra się trochę inaczej, tutaj, z takimi zawodnikami będziemy strzelać wiele bramek, ale nie można zapominać o obronie. Mamy świetnych napastników, ale w drużynie są także defensorzy, od których również wiele zależy. Musimy dobrze bronić by wygrywać."
Według stopera, przyjście Henry'ego, Toure, Abidala i Milito jest dużym wzmocnieniem dla zespołu: "To wielka sprawa mieć w składzie takich zawodników jak Henry, Toure, Abidal i Milito, ale nie możemy wyciągać wniosków póki sezon się jeszcze nie rozpoczął. Potrzeba czasu by móc określić wpływ nowych zawodników na drużynę."
Henry to przyjaciel Thurama i czarnoskóry defensor wierzy, iż były gwiazdor Arsenalu z Dumą Katalonii będzie osiągał wielkie sukcesy: "To bardzo spokojny człowiek, ale zarazem wielki piłkarz. Poprzez kontuzję nie mógł grać przez kilka miesięcy, ale jestem pewien, że szybko wróci do formy na najwyższym światowym poziomie."
Doświadczony zawodnik nie krył radości ze sprowadzenia także Gabriela Milito, który będzie podporą defensywy wicemistrza Hiszpanii, ale i konkurentem do gry w środku obrony: "Cieszę się, że Milito jest tutaj. Taki zespół jak Barça potrzebuje wielkich zawodników, jego przyjście to plusy pod każdym względem. Nie zapominajmy także, że ja mam już 35 lat, ale mimo to nie zamierzam się poddawać."
Thuram w Barcelonie najczęściej porozumiewa się w języku francuskim. Henry, Abidal, Toure, Ronaldinho, Márquez i Edmílson - Każdy z nich doskonale włada językiem francuskim.
"To miłe, gdy tak wielu graczy potrafi porozumiewać się w języku francuskim. Dzięki temu aklimatyzacja nowych zawodników przebiega szybciej", zakończył.
[źródło: Goal]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)