Rijkaard będzie oszczędzał Thierry'ego Henry

Dylu

30 lipca 2007, 14:30

Brak komentarzy
Intencją trenera Blaugrany jest to by Thierry był wprowadzany do gry stopniowo, zgodnie z jego aktualną formą fizyczną. Frank Rijkaard chce by jego podopieczny doszedł do najwyższej formy, dlatego też będzie dawkował mu występy w pierwszym zespole, tak by uniknąć nawet najmniejszych komplikacji w powrocie Francuza do pełni sił. Holender 26 sierpnia, czyli na inaugurację sezonu ligowego z Racingiem Santander, chce mieć do dyspozycji cała swoją artylerię, toteż zamierza obecnie unikać nawet najmniejszego ryzyka.

Po długich miesiącach z dala od gry (kontuzja odniesiona w marcu w meczu Champions League przeciwko PSV Eindhoven) przed rozpoczęciem przygotowań do sezonu Henry dowiedział się, że może już trenować. Mimo to, kiedy piłkarz został zawodnikiem Barçy otrzymał od lekarzy specjalny plan pracy mający w pełni wyleczyć jego uraz mięśnia przywodziciela.

To, że Thierry dostał od lekarzy pozwolenie na trening wraz z całym zespołem, nie oznacza, iż jest on przygotowany do gry tak jak jego koledzy, ponieważ musi jeszcze odbudować formę fizyczną po tak długim rozbracie z boiskiem. Dodatkowo jego kontuzja to uraz mięśniowy, przy którym tak dynamiczny gracz jak on musi być bardziej ostrożny, kiedy już wróci do zdrowia.

Z otoczenia zespołu płynęły informacje, iż Henry ryzykował podczas zgrupowania w Szkocji grając więcej niż chciałby tego Frank Rijkaard. Sam Francuz bardzo pali się do powrotu na murawę, gdyż ma świadomość iż czeka go ciężka rywalizacja o miejsce w zespole, w którym z przodu grają Ronaldinho, Eto'o i Messi. Titi nakłonił jednak trenerów do tego by pozwolili mu zagrać więcej minut, niż było to wskazane.

Fakt, że zespół przebywał w Wielkiej Brytanii, w której Henry ma status gwiazdy pierwszego formatu spowodował, iż Frank i jego asystenci zmienili swoje wcześniejsze założenia. Z drugiej strony uznali, że z psychologicznego punktu widzenia dłuższa gra wyjdzie piłkarzowi na dobre, tym bardziej, że były to jedynie mecze towarzyskie.

W sprawie Henry jedno jest pewne, to koniec tak długiej gry w przedsezonowych spotkaniach. Zawodnik musi ciężej pracować na treningach i przyzwyczajać się do obciążeń, którym poddawani są wszyscy piłkarze podczas przed-sezonu. W przypadku ‘Titi' nadal akcentuje się to, że dopiero co wyleczył kontuzję.

Od tej chwili, ideą Rijkaarda jest to by były gracz Arsenalu nie grał dłużej niż powinien, chyba że lekarze i trenerzy od przygotowania fizycznego potwierdzą jego postęp w treningach i zdolność do coraz dłuższych występów. Kolejnym etapem przygotowań jest azjatyckie tournee i ludzie z zespołu zdają sobie sprawę, że z ich punktu widzenia najważniejsze jest to by napastnik był w pełni sił w momencie rozpoczęcia się ligi, czyli w ostatnim tygodniu sierpnia.

[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze