Henry i szykowanie formy na Ligę Mistrzów

lichy

5 sierpnia 2007, 08:24

Brak komentarzy
Jeszcze jako zawodnik Arsenalu Henry nabawił się poważnej kontuzji, która na długo wyłączyła go z gry. Powoli jednak wraca do dawnej dyspozycji, a po urazie nie ma już nawet śladu. Pięć miesięcy po tym, jak Henry uszkodził sobie mięsień przywodziciela prawej nogi, zagrał swoje pierwsze spotkanie dla Barcelony i zaliczył pierwsze minuty na placu gry od bardzo dawna. Powrót Thierry'ego odbył się bez większych komplikacji, a sam piłkarz wrócił do treningowej rutyny. Jeśli zatem wszystko dalej będzie szło po myśli działaczy, trenera i samego zawodnika to zagra on w pierwszym tegorocznym meczu Ligi Mistrzów, rozegranym 11 lub 12 września.

Taki jest cel piłkarza i sztabu szkoleniowego: osiągnąć doskonałą formę w trzy tygodnie by móc za miesiąc rywalizować na piłkarskich boiskach.

Z tego powodu zawodnik wraz z Joanem Solerem wykonuje dodatkową pracę, by zapobiec odnowieniu się kontuzji i powrócić do najlepszej dyspozycji.

Z początku Henry musiał włożyć więcej wysiłku, aby przyzwyczaić się do treningów Barcelony (w Anglii są one dłuższe, ale za to więcej się na nich biega i są mniej różnorodne). Teraz Francuz doskonale dostosował się do katalońskiej dynamiki pracy i bez przerwy zapewnia wszystkich, którzy z nim pracują, że bardzo mu się to podoba, ponieważ po prostu lubi trenować. Nadal brakuje mu jednak trochę sprawności fizycznej, ale na jej odzyskanie jest jeszcze czas.

[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze