Bejing Guoan - FC Barcelona 0:3
Pierwszy mecz Barcelony podczas tegorocznej podróży do Azji zgromadził na trybunach komplet widzów. Kibice obawiali się, że nie dane im będzie zobaczyć największą gwiazdę Barçy - Ronaldinho, bowiem piłkarz na wczorajszym treningu nabawił się kontuzji kostki i wiele wskazywało na to, że dziś w ogóle nie pojawi się na boisku. Tymczasem Brazylijczyk wszedł na plac gry w 46. minucie i zaprezentował się z bardzo dobrej strony zdobywając nawet bramkę.
Od początku meczu Barça dominowała na boisku, choć Chińczycy wyprowadzali sporadyczne kontry i momentami udawało im się strzelać na bramkę Jorquery. Już jednak w 8. minucie goście potwierdzili klasę, kiedy po znakomitym dograniu Xaviego do Dos Santosa, ten ostatni mierzonym uderzeniem z pola karnego pokonał Zhanga. Kwadrans później miała miejsce zabawna sytuacja, bowiem chcący przerwać dalekie podanie do Henry'ego obrońca gospodarzy, na raty wybijał piłkę głową za drugim razem lobując własnego bramkarza. Arbiter gola nie uznał, bo w momencie podania napastnik Barçy był na spalonym. Do końca pierwszej połowy goście atakowali, mnożyły się strzały na bramkę, jednak rezultat nie uległ zmianie.
W przerwie Frank Rijkaard dokonał czterech zmian, wprowadzając na boisko Olazabala, Sylvinho, Mottę i Ronaldinho. W 51. minucie gospodarze mogli wyrównać, jednak Tiago trafił w słupek, a sześć minut później Barça zdobyła drugą bramkę. Najpierw po dograniu Motty w poprzeczkę trafił Eto'o, jednak kiedy piłka ponownie trafiła pod jego nogi, wyłożył ją do Iniesty, a ten tylko dopełnił formalności. Rozluźniona Barça grała swoje, a Rijkaard dokonywał kolejnych zmian. W 76. minucie idealnie z rzutu wolnego przymierzył Ronaldinho ustalając rezultat spotkania na 3:0.
Pierwszy sparing Barcelony w Azji nie wypadł rewelacyjnie, ale też nie taka była jego rola. Mister może być zadowolony, bowiem Abidal i Thuram zaprezentowali się z bardzo dobrej strony, w środku pola pewnie grał Toure i kreatywny Xavi, w ataku korzystnie prezentował się Dos Santos. Ku uciesze chińskiej publiczności wystąpił Ronaldinho, u którego nie było widać śladu urazu jakiego nabawił się na wczorajszym treningu. Dla kibiców zgromadzonych na Fengtai Stadium jego występ miał szczególne znaczenie, Brazylijczyk odwdzięczał się więc oklaskującej go publiczności dobrą i ładną dla oka grą.
Bejing: Zhang Shuaz, Xu Yun Long, Zhouling, Yang Pu, Mzople, Tao Wei, Sui Donz Zang, Yang Xzan Chuan, Mzople, Gui Hui, Du Wen Hui.
Barcelona: Jorquera; Zambrotta, Oleguer, Thuram, Abidal, Xavi, Toure, Iniesta, Giovani, Eto'o, Henry.
Szczególy meczu w relacji live.
[źródło: Sport]
Od początku meczu Barça dominowała na boisku, choć Chińczycy wyprowadzali sporadyczne kontry i momentami udawało im się strzelać na bramkę Jorquery. Już jednak w 8. minucie goście potwierdzili klasę, kiedy po znakomitym dograniu Xaviego do Dos Santosa, ten ostatni mierzonym uderzeniem z pola karnego pokonał Zhanga. Kwadrans później miała miejsce zabawna sytuacja, bowiem chcący przerwać dalekie podanie do Henry'ego obrońca gospodarzy, na raty wybijał piłkę głową za drugim razem lobując własnego bramkarza. Arbiter gola nie uznał, bo w momencie podania napastnik Barçy był na spalonym. Do końca pierwszej połowy goście atakowali, mnożyły się strzały na bramkę, jednak rezultat nie uległ zmianie.
W przerwie Frank Rijkaard dokonał czterech zmian, wprowadzając na boisko Olazabala, Sylvinho, Mottę i Ronaldinho. W 51. minucie gospodarze mogli wyrównać, jednak Tiago trafił w słupek, a sześć minut później Barça zdobyła drugą bramkę. Najpierw po dograniu Motty w poprzeczkę trafił Eto'o, jednak kiedy piłka ponownie trafiła pod jego nogi, wyłożył ją do Iniesty, a ten tylko dopełnił formalności. Rozluźniona Barça grała swoje, a Rijkaard dokonywał kolejnych zmian. W 76. minucie idealnie z rzutu wolnego przymierzył Ronaldinho ustalając rezultat spotkania na 3:0.
Pierwszy sparing Barcelony w Azji nie wypadł rewelacyjnie, ale też nie taka była jego rola. Mister może być zadowolony, bowiem Abidal i Thuram zaprezentowali się z bardzo dobrej strony, w środku pola pewnie grał Toure i kreatywny Xavi, w ataku korzystnie prezentował się Dos Santos. Ku uciesze chińskiej publiczności wystąpił Ronaldinho, u którego nie było widać śladu urazu jakiego nabawił się na wczorajszym treningu. Dla kibiców zgromadzonych na Fengtai Stadium jego występ miał szczególne znaczenie, Brazylijczyk odwdzięczał się więc oklaskującej go publiczności dobrą i ładną dla oka grą.
Bejing: Zhang Shuaz, Xu Yun Long, Zhouling, Yang Pu, Mzople, Tao Wei, Sui Donz Zang, Yang Xzan Chuan, Mzople, Gui Hui, Du Wen Hui.
Barcelona: Jorquera; Zambrotta, Oleguer, Thuram, Abidal, Xavi, Toure, Iniesta, Giovani, Eto'o, Henry.
Szczególy meczu w relacji live.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)